Trwa koszmarna seria wrocławian. Widmo spadku zagląda im w oczy!

Michał Andryszczyk / 22 kwietnia 2019 o 22:06

fot. Paweł Kot

Piłkarze Śląska Wrocław rozpoczęli zmagania w rundzie finałowej Ekstraklasy od porażki 0:2 na wyjeździe z Koroną Kielce. Po kolejnej przegranej Śląsk jest tylko miejsce nad strefą spadkową.
Porażka w meczu 30. kolejki z Górnikiem Zabrze i zajęcie 13. miejsca spowodowały, że wrocławianie rozegrają u siebie tylko trzy spotkania podczas rundy finałowej. Tę zaczęli od meczu w Kielcach. Brak zawieszonego za żółte kartki Robaka był największym osłabieniem Śląska przed spotkaniem z Koroną. W jego miejsce na szpicy pojawił się Piech, za plecami którego operowali Chrapek oraz skrzydłowi - Gąska i Farshad.

Mecz zaczął się źle dla Śląska. Po prostym błędzie obrońców - Kamila Dankowskiego i Igorsa Tarasovsa, którzy się nie zrozumieli, Śląsk szybko stracił bramkę. Trójkolorowi potrzebowali sporo czasu, żeby stworzyć sobie jakąkolwiek okazję, by zaskoczyć bramkarza rywali. Pod koniec pierwszej połowy sam na sam znalazł się Arkadiusz Piech, napastnik uderzył jednak w boczną siatkę. Jeszcze przed przerwą sędzia odgwizdał również rzut karny dla Śląska po kontrowersyjnym faulu na Farshadzie, ale po wideoweryfikacji anulował jednak jedenastkę.

Druga część zaczęła się dokładnie tak samo, jak zakończyła pierwsza - rzutem karnym anulowanym przez VAR. Ale trzeba przyznać, że arbiter nie miał łatwo, bo zdarzenia były kontrowersyjne, wymagały długiej weryfikacji i… tak naprawdę nadal nie ma 100 proc. pewności co do nich. Tym razem podczas dryblingu Arkadiusz Piech stanął na nogę Adnana Kovacevicia.

O ile statystyki potwierdzały wyrównaną grę w pierwszej połowie, o tyle w drugiej zdecydowanie lepsza była Korona. Wrocławianie jedynie na początku drugiej części aktywnie grali w ataku, ale poza mocnym strzałem Dankowskiego z wolnego w 53. minucie niczego nie wskórali.

W 80. minucie Wojciech Golla sfaulował w polu karnym Forbesa. Arbiter po wideoweryfikacji tym razem Złotek nie zmienił decyzji, a jedenastkę na bramkę zamienił Soriano. Po słabym meczu Śląsk przegrał 0:2 z Koroną Kielce i ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Szanse na zdobycie punktów będzie miał już w czwartek 25 października, kiedy to podejmie u siebie Górnika Zabrze.

Korona Kielce - Śląsk Wrocław 0:2 (0:1)

Bramki:
0:1 - Soriano 14'
0:2 - Soriano 80' (k)

Korona: Hamrol - Kosakiewicz, Kovacević, Marquez, Gardawski, Gnjatić, Żubrowski (31. Petrak), Jukić, Arveladze (58. Pucko), Forbes (89. Sewerzyński), Soriano

Śląsk: Słowik - Dankowski, Tarasovs, Golla, Hołownia - Łabojko, Mączyński - Farshad (63. Pich), Chapek, Gąska (80. Cholewiak) - Piech (80. Szczepan)
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

30. kolejka (13.04 - 13.04.2019)

13.04.2019

18:00 Arka Gdynia - Miedź Legnica 1:1

13.04.2019

18:00 Cracovia Kraków - Lechia Gdańsk 4:2
18:00 Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 0:2
18:00 Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 3:1
18:00 Piast Gliwice - Korona Kielce 4:0
18:00 Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 0:1
18:00 Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:1
18:00 Zagłębie Sosnowiec - Wisła Płock 1:3

Ekstraklasa 2018/2019

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Lechia Gdańsk 30 45-25 60
2. Legia Warszawa 30 48-31 60
3. Piast Gliwice 30 47-31 53
4. Cracovia Kraków 30 39-34 48
5. Zagłębie Lubin 30 48-38 47
6. Jagiellonia Białystok 30 45-41 47
7. Pogoń Szczecin 30 44-42 43
8. Lech Poznań 30 41-40 43
9. Wisła Kraków 30 55-48 42
10. Korona Kielce 30 35-44 40
11. Miedź Legnica 30 30-52 32
12. Śląsk Wrocław 30 35-37 31
13. Górnik Zabrze 30 36-49 31
14. Wisła Płock 30 40-49 30
15. Arka Gdynia 30 39-44 29
16. Zagłębie S. 30 41-63 24

Ostatnie komentarze