Śląsk zbił Jagę

Michał Andryszczyk / 8 marca 2019 o 22:37

fot. Paweł Kot

Śląsk Wrocław był znacznie lepszy od Jagiellonii Białystok i pewnie pokonał ją 2:0. Bramki dla “zielono-biało-czerwonych” zdobyli Michał Chrapek oraz Marcin Robak. To trzecia z rzędu wygrana Śląska w rundzie wiosennej na własnym stadionie.
Kto wie, jak potoczyłoby się to spotkanie, gdyby na początku meczu Arvydas Novikovas wykorzystał bardzo dobre podanie Jesusa Imaza i lepiej sfinalizował kontratak. Napastnik Jagiellonii próbował lobować Jakuba Słowika, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Niewykorzystana sytuacja bardzo szybko zemściła się na gościach. Już w kolejnej akcji po ogromnym zamieszaniu w polu bramkowym Śląsk wyszedł na prowadzenie. I była to bramka typu piłkarskie jaja. Najpierw błąd popełnił Zoran Arsenić, który był przekonany o tym, że wywalczył aut i nie wrócił na pozycję. Ten był jednak dla Śląska blisko pola karnego przeciwnika. Wrocławianie szybko rozpoczęli akcję, Marcin Robak wstrzelił piłkę na pole karne, a tam Nemanja Mitrović niefortunnie wybił piłkę, a w dodatku zderzył się z własnym bramkarzem i Michał Chrapek miał przed sobą pustą bramkę. Tej szansy nie mógł nie wykorzystać.

Jaga miała okazje żeby wyrównać, ale świetnie w tym spotkaniu spisywał się Jakub Słowik, który najpierw wybronił strzał Imaza, a jeszcze lepszą paradą popisał się po uderzeniu Novikovasa z rzutu wolnego.

W 26. minucie Śląsk prowadził już 2:0. Tym razem Chrapek zaliczył asystę, a instynktem killera w polu karnym popisał się Robak, udowadniając, że w polu karnym rywali czuje się jak ryba w wodzie. To już 13. trafienie Robaka w sezonie.

W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Śląsk cały czas miał mecz pod kontrolą i mógł nawet dobić gości, ale doskonałej szansy nie wykorzystał Łukasz Broź, który po kontrataku w dobrej sytuacji huknął wysoko nad bramką.

W doliczonym czasie gry czerwoną kartką ukarany został jeszcze Grzegorz Sandomierski za zagranie piłki ręką poza polem karnym. A że Jagiellonia wykorzystała już limit zmian, to w bramce stanął… Taras Romanczuk, lecz nie miał okazji by interweniować. Mecz zakończył się zasłużoną wygraną Śląska 2:0.

Zwycięstwo pozwala Śląskowi na złapanie lekkiego oddechu. Choć podopieczni trenera Laviczki wyprzedzają w tabeli pięć drużyn, to mają tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową.

Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 2:0 (1:0)

Bramki:
1:0 - Chrapek 8'
2:0 - Robak 26'

Śląsk: Słowik - Broź, Tarasovs, Golla, Hołownia - Radecki, Chrapek (77. Łabojko), Mączyński, Pich, Musonda (64. Farshad) - Robak (86. Piech)

Jagiellonia: Sandomierski - Bodvarsson (66. Kostal), Mitrović, Runje, Arsenić - Guilherme, Romańczuk, Imaz (58. Pospisil), Kwiecień, Novikovas - Scepović (66. Klimala)
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

30. kolejka (13.04 - 13.04.2019)

13.04.2019

18:00 Arka Gdynia - Miedź Legnica 1:1

13.04.2019

18:00 Cracovia Kraków - Lechia Gdańsk 4:2
18:00 Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 0:2
18:00 Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 3:1
18:00 Piast Gliwice - Korona Kielce 4:0
18:00 Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 0:1
18:00 Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:1
18:00 Zagłębie Sosnowiec - Wisła Płock 1:3

Ekstraklasa 2018/2019

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Lechia Gdańsk 30 45-25 60
2. Legia Warszawa 30 48-31 60
3. Piast Gliwice 30 47-31 53
4. Cracovia Kraków 30 39-34 48
5. Zagłębie Lubin 30 48-38 47
6. Jagiellonia Białystok 30 45-41 47
7. Pogoń Szczecin 30 44-42 43
8. Lech Poznań 30 41-40 43
9. Wisła Kraków 30 55-48 42
10. Korona Kielce 30 35-44 40
11. Miedź Legnica 30 30-52 32
12. Śląsk Wrocław 30 35-37 31
13. Górnik Zabrze 30 36-49 31
14. Wisła Płock 30 40-49 30
15. Arka Gdynia 30 39-44 29
16. Zagłębie S. 30 41-63 24

Ostatnie komentarze