Ponure święta we Wrocławiu. Śląsk coraz bliżej dna

Michał Andryszczyk / 20 grudnia 2018 o 23:37

fot. Paweł Kot

Śląsk długo wygrywał w Szczecinie po bramce Marcina Robaka, ale w drugiej połowie Pogoń odwróciła wynik meczu. To ósmy kolejny mecz Śląska bez wygranej.
W meczu z Pogonią trener Barylski nie mógł skorzystać z kilku podstawowych graczy. Do Szczecina nie pojechali między innymi Piotr Celeban, Michał Chrapek, Djordje Cotra czy Igors Tarasovs. W ich miejsce wskoczyli choćby Jakub Łabojko i Augusto. Największą niespodzianką była jednak obecność w podstawowym składzie Pawła Kucharczyka na lewej obronie, dla którego był to debiut w ekstraklasie.

Pierwszy mecz Śląska z Pogonią w tym sezonie był koszmarny. Padł remis 0:0 po usypiających 90 minutach. Poziom rewanżu nie mógł być niższy, choć początek nie zapowiadał niczego dobrego.

W pierwszej połowie ciekawych okazji bramkowych było jak na lekarstwo, ale przewaga optyczna leżała po stronie Portowców. Na pierwszy celny strzał trzeba było czekać aż do 36. minuty, ale Jakub Słowik bez problemu obronił strzał Guarrotxeny z rzutu wolnego. Najlepszą okazję zmarnował Arkadiusz Piech, który po podaniu Picha znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej, ale ostatecznie nie zdołał umieścić piłki w siatce.

Gdy wydawało się, że zespoły do szatni zejdą przy bezbramkowym remisie, idealne podanie do Marcina Robaka posłał Arkadiusz Piech. Napastnik Śląska od połowy boiska biegł sam na Łukasza Załuskę, nie dając mu szans precyzyjnym uderzeniem.

W drugiej połowie było znacznie ciekawiej. Pogoń odpowiedziała w 67. minucie. Piłka w polu karnym trafiła do niepilnowanego Drygasa, a kapitan Portowców z około 11 metrów mierzonym strzałem doprowadził do remisu. Pogoni wystarczyły cztery minuty, żeby wyjść na prowadzenie. Tym razem z narożnika pola karnego w słupek trafił Majewski, a piłkę do bramki dobił Iker Guarrotxena.

Śląsk próbował wyrównać, ale nie miał żadnych argumentów, by zagrozić bramce rywala. To już ósmy kolejny mecz wrocławian bez wygranej. Zimę może spędzić nawet w strefie spadkowej, jeśli swój mecz wygra Górnik Zabrze.

Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 2:1 (0:1)

Bramki:
0:1 Robak 45'
1:1 Drygas 67'
2:1 Guarrotxena 72'

Pogoń: Załuska - Stec, Walukiewicz, Malec, Matynia - Delev (66' Benyamina), Podstawski, Kozulj (62' Kowalczyk), Majewski, Drygas - Guarrotxena (90' Błanik)

Śląsk: Słowik - Broź, Pawelec, Golla, Kucharczyk – Pich, Augusto (38' Gąska), Łabojko, Farshad (82' Łuczak) - Piech (72' Szczepan), Robak
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

20. kolejka (22.12 - 22.12.2018)

20.12.2018

18:00 Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 2:1

20.12.2018

20:30 Zagłębie Sosnowiec - Legia Warszawa 2:3

21.12.2018

18:00 Arka Gdynia - Wisła Płock 3:3
18:00 Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 1:1
20:30 Wisła Kraków - Lech Poznań 0:1

22.12.2018

15:30 Korona Kielce - Miedź Legnica 0:0
18:00 Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 4:0
18:00 Zagłębie Lubin - Cracovia Kraków 1:2

Ekstraklasa 2018/2019

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Lechia Gdańsk 20 34-17 42
2. Legia Warszawa 20 34-20 39
3. Lech Poznań 20 32-23 33
4. Jagiellonia Białystok 20 34-29 33
5. Pogoń Szczecin 20 28-24 31
6. Piast Gliwice 20 27-23 31
7. Korona Kielce 20 25-23 31
8. Wisła Kraków 20 33-29 29
9. Cracovia Kraków 20 20-21 27
10. Arka Gdynia 20 30-28 25
11. Zagłębie Lubin 20 31-32 24
12. Miedź Legnica 20 21-35 21
13. Wisła Płock 20 30-37 20
14. Śląsk Wrocław 20 27-30 18
15. Górnik Zabrze 20 23-37 17
16. Zagłębie S. 20 24-45 12

Ostatnie komentarze