Śląsk wyrwał punkt Lechii. Niezawodny Celeban

Michał Andryszczyk / 28 lipca 2018 o 12:23

fot. Paweł Kot

Śląsk Wrocław uratował w końcówce spotkania remis z Lechią Gdańsk 1:1. Emocji nie brakowało, kontrowersji też. Szymon Marciniak podyktował dwa rzuty karne. Jednego obronił Jakub Słowik.
W pierwszej kolejce Ekstraklasy wrocławianie po dobrym spotkaniu wygrał z Cracovią 3:1. Szkoleniowiec Tadeusz Pawłowski nie skorzystał jednak z zasady, że zwycięskiego składu się nie zmienia i wprowadził małe korekty. Wojciech Golla posadził na ławce rezerwowych Igora Tarasovsa, który przed tygodniem znacznie przyczynił się do bramki zdobytej przez Cracovię, a Damian Gąska zastąpił Jakuba Koseckiego, który przeniósł się do tureckiego Adana Demirspor Kulubu.

Śląsk bardzo źle wszedł w mecz. Już w 11. minucie Szymon Marciniak podyktował karnego za faul Mateusza Cholewiaka na Haraslinie. Arbiter długo wydawał się być pewnym swego, w końcu jednak pobiegł obejrzeć powtórkę wideo. Decyzji nie zmienił, a Flavio Paixao płaskim strzałem przy słupku pokonał Jakuba Słowika.

W odpowiedzi Arkadiusz Piech uderzył z dystansu, ale Dusan Kuciak z trudem odbił piłkę na róg.

Przez długi czas Śląsk nie mógł się pozbierać. W końcu jednak wrocławianie zaczęli atakować coraz śmielej. W 26. minucie doszło kolejnej kontrowersji, gdy Wojciech Golla umieścił piłkę w siatce, ale arbiter nie uznał bramki dla Śląska, mimo że nie było mowy o spalonym Golli. Marciniak stwierdził, że będący na spalonym Piech absorbował obrońcę i bramkarza Lechii i anulował gola.

Za to kilka minut później podyktował drugą jedenastkę dla Lechii. Cholewiak tym razem sfaulował Michała Maka. Nie było wątpliwości co do faulu, choć chyba zaczął się on jeszcze przed polem karnym. Tym razem nie popisał się Flavio, który próbował lekkiej podcinki. Słowik nie miał innego wyboru, po prostu musiał obronić piłkę.

W drugiej połowie Śląsk był coraz groźniejszy. Szanse mieli Robert Pich i Mateusz Cholewiak. Po strzale z dystansu tego drugiego Dusan Kuciak sparował piłkę w poprzeczkę. Tuż obok bramki Lechii strzelał też z daleka Gąska.

Starania Śląska w końcu przyniosły skutek w 83. minucie. Po rzucie rożnym Farshada Ahmadzadeha, Piotr Celeban celnie trafił głową i wyrównał wynik meczu. To było już drugie trafienie kapitana Śląska w tym sezonie Ekstraklasy, choć za nami dopiero dwa spotkania.

Lechia Gdańsk - Śląsk Wrocław 1:1 (1:0)

Bramki:
1:0 - Paixao 13' (k)
1:1 - Celeban 83'

Lechia: Kuciak - Nunes, Nalepa, Augustyn, Mladenović - Łukasik, Kubicki, Lipski - Mak (64. Borysiuk), Paixao, Haraslin (67. Stolarski)

Śląsk: Słowik - Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak - Augusto, Pałaszewski (77. Radecki) - Gąska (64. Robak), Chrapek (54. Pich), Farshad - Piech
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

20. kolejka (22.12 - 22.12.2018)

20.12.2018

18:00 Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 2:1

20.12.2018

20:30 Zagłębie Sosnowiec - Legia Warszawa 2:3

21.12.2018

18:00 Arka Gdynia - Wisła Płock 3:3
18:00 Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 1:1
20:30 Wisła Kraków - Lech Poznań 0:1

22.12.2018

15:30 Korona Kielce - Miedź Legnica 0:0
18:00 Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 4:0
18:00 Zagłębie Lubin - Cracovia Kraków 1:2

Ekstraklasa 2018/2019

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Lechia Gdańsk 20 34-17 42
2. Legia Warszawa 20 34-20 39
3. Lech Poznań 20 32-23 33
4. Jagiellonia Białystok 20 34-29 33
5. Pogoń Szczecin 20 28-24 31
6. Piast Gliwice 20 27-23 31
7. Korona Kielce 20 25-23 31
8. Wisła Kraków 20 33-29 29
9. Cracovia Kraków 20 20-21 27
10. Arka Gdynia 20 30-28 25
11. Zagłębie Lubin 20 31-32 24
12. Miedź Legnica 20 21-35 21
13. Wisła Płock 20 30-37 20
14. Śląsk Wrocław 20 27-30 18
15. Górnik Zabrze 20 23-37 17
16. Zagłębie S. 20 24-45 12

Ostatnie komentarze