Śląsk na fali. "Setka" Robaka

Michał Andryszczyk / 30 kwietnia 2018 o 21:26

fot. Paweł Kot

Trzy wygrane z rzędu - takiej serii Śląsk Wrocław w tym sezonie jeszcze nie miał. Na zakończenie 33. kolejki ekstraklasy wrocławianie efektownie pokonali Lechię Gdańsk 3:1 i są już pewni pozostania w lidze.
Choć po dwóch ostatnich zwycięstwach nad Sandecją i Termalicą Śląsk był już o krok od utrzymania w ekstraklasie, zawodnicy ani myśleli o majówkowym grillu. Żeby postawić kropkę nad “i”, musieli w poniedziałek pokonać Lechię Gdańsk.

Przed spotkaniem Śląsk był zdecydowanie bliżej pozostania w lidze niż Lechia. Teraz, po dość łatwej wygranej podopiecznych Tadeusza Pawłowskiego, jest to tym bardziej aktualne.

Wszystkie cztery bramki padły w pierwszej połowie. Po niecałym kwadransie, Marcin Robak efektownie odegrał piętą do Roberta Picha, a Słowak technicznym strzałem próbował pokonać Dusana Kuciaka. Gdyby nie poprzeczka, byłby to jeden z najpiękniejszych goli w tej kolejce.

W 26. minucie po zagraniu Flavio Paixao ręką we własnym polu karnym sędzia nie miał żadnych wątpliwości i od razu wskazał na jedenasty metr. Z “wapna” nie pomylił się Marcin Robak. To był zarazem jego setny gol w Ekstraklasie. Po zdobyciu bramki napastnik Śląska pokazał kibicom specjalną koszulkę z numerem 100. Jak się później okazało, ta koszulka była przygotowana już w ostatnim spotkaniu z Termalicą, ale wtedy Robak zdobył tylko dwie bramki - 98. i 99.

Po pierwszej bramce Śląsk poszedł za ciosem i kilka minut później było już 2:0. Znowu w roli głównej wystąpił Pich, tym razem idealnie podając do Jakuba Koseckiego, który mając przed sobą tylko bramkarza lekkim strzałem wykorzystał sytuację.

Wydawało się, że wrocławianie mają kontrolę nad spotkaniem, ale chwilę później goście zdobyli gola kontaktowego za sprawą Sławomira Peszki, który wykorzystał znakomite podanie na wolne pole od Flavio Paixao i wygrał pojedynek z Jakubem Słowikiem.

Pierwsza połowa dobiegała już końca, gdy znów pokazał się Kosecki. Jego piękny strzał z pola karnego znalazł drogę do bramki tuż przy słupku. 3:1.

Po przerwie Śląsk miał szansę na podwyższenia prowadzenia. Najlepszą sytuację zmarnował Robert Pich, który posłał piłkę prosto w niebo z odległości pięciu metrów. Słowacki skrzydłowy zapewnił sobie tytuł pudła kolejki.

Swoje okazje mieli także gdańszczanie, ale na posterunku stał Słowik. Do końca spotkania było jeszcze kilka ostrych spięć, ale wynik już się nie zmienił. Śląsk praktycznie zapewnił sobie utrzymanie w ekstraklasie.

Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 3:1 (3:1)

Bramki:
1:0 - Robak 26' (k)
2:0 - Kosecki 30'
2:1 - Peszko 37'
3:1 - Kosecki 45'

Śląsk: Słowik - Dankowski, Celeban, Tarasovs, Cholewiak - Rieder, Augusto - Kosecki (88. Lewandowski), Chrapek, Pich - Robak

Lechia: Kuciak - Mladenović (86. Chrzanowski), Borysiuk, Nalepa, Stolarski, Slavchev, Łukasik (68. Krasić), Lipski, Haraslin (56. Oliveira), Peszko, Paixao
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

30. kolejka (13.04 - 13.04.2019)

13.04.2019

18:00 Arka Gdynia - Miedź Legnica 1:1

13.04.2019

18:00 Cracovia Kraków - Lechia Gdańsk 4:2
18:00 Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 0:2
18:00 Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 3:1
18:00 Piast Gliwice - Korona Kielce 4:0
18:00 Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 0:1
18:00 Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:1
18:00 Zagłębie Sosnowiec - Wisła Płock 1:3

Ekstraklasa 2018/2019

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Lechia Gdańsk 30 45-25 60
2. Legia Warszawa 30 48-31 60
3. Piast Gliwice 30 47-31 53
4. Cracovia Kraków 30 39-34 48
5. Zagłębie Lubin 30 48-38 47
6. Jagiellonia Białystok 30 45-41 47
7. Pogoń Szczecin 30 44-42 43
8. Lech Poznań 30 41-40 43
9. Wisła Kraków 30 55-48 42
10. Korona Kielce 30 35-44 40
11. Miedź Legnica 30 30-52 32
12. Śląsk Wrocław 30 35-37 31
13. Górnik Zabrze 30 36-49 31
14. Wisła Płock 30 40-49 30
15. Arka Gdynia 30 39-44 29
16. Zagłębie S. 30 41-63 24

Ostatnie komentarze