Bardzo ważne przełamanie. Milowy krok Śląska do utrzymania

Michał Andryszczyk / 15 kwietnia 2018 o 21:51

fot. Paweł Kot

Śląsk grą znów nie zachwycił, ale zdobył niezwykle ważne trzy punkty w kierunku utrzymania w Ekstraklasie. Po bramce Mateusza Cholewiaka już w 41. sekundzie wrocławianie pokonali u siebie Sandecję Nowy Sącz 1:0. To pierwsza wygrana WKS-u w 2018 roku.
Obydwu drużynom palił się grunt pod nogami, ale to goście są w zdecydowanie większych tarapatach. 21 spotkań bez wygranej, ostatnia pozycja w tabeli, malejące z dnia na dzień szanse na utrzymanie. Czy Śląskowi nie mógł się trafić lepszy rywal do przełamania?

Na odpowiedź na to pytanie nie trzeba było zbyt długo czekać, bo zegar na telebimie wskazywał 41. sekundę, kiedy rakietę wystrzelił Mateusz Cholewiak. Jakub Kosecki wywalczył piłkę na prawej stronie boiska, podał ją do Roberta Picha, Słowak dojrzał Michała Chrapka i pomocnik mógł otworzyć wynik. Fatalnie jednak skiksował i piłka wyszła poza pole karne. Wydawało się, że to koniec akcji, ale nadbiegający Cholewiak zdecydował się na uderzenie bez przyjęcia i strzelił z dużą mocą, z 25. metrów, w samo okienko.

Spotkanie zaczęło się więc w wymarzony sposób dla wrocławian, którzy przed meczem zmagali się z własnymi problemami. Przed dzisiejszym pojedynkiem z Sandecją nie wygrali dziewięciu kolejnych meczów i niebezpiecznie zbliżyli się do strefy spadkowej. Gol na 1:0 dał im komfort, ale nie można powiedzieć, że po strzelonym golu kontrolowali spotkanie.

Nawet to Sandecja była bliżej strzelenia gola, trafiając nawet w słupek. Z narożnika pola karnego uderzał Damir Szovszić, ale o wielkim szczęściu może powiedzieć Jakub Słowik. Piłka najpierw odbiła się od obramowania bramki, a wracając trafiła prosto w ręce golkipera Śląska.

W drugiej połowie swoją przewagę zarysował Śląsk, ale klarownych sytuacji strzeleckich trudno policzyć nawet na palcach jednej ręki. Zgasła także Sandecja.

Śląsk mógł na spokojnie wywieźć zwycięstwo do końca, ale na własne życzenie zaserwował sobie nerwową końcówkę, a właściwie za sprawą Sito Riery, który w 72. minucie w głupi sposób osłabił zespół, oglądając drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Goście poczuli, że mają jeszcze szanse na uratowanie wyniku, rozgaszczając się na połówce Śląska. Wrocławianie momentami bronili się rozpaczliwie, ale ostatecznie uratowali pierwsze tegoroczne zwycięstwo.

Śląsk Wrocław - Sandecja Nowy Sącz 1:0 (1:0)

Bramka:
1:0 - Cholewiak 1'

Śląsk: Słowik - Dankowski, Celeban, Tarasovs, Cholewiak - Augusto, Chrapek (69. Vacek), Kosecki (90. Piech), Riera, Pich (88. Srnić) - Robak

Sandecja: Gliwa – Benga, Szufryn, Krachunov (75. Małkowski), Bartosz - Kasprzak, Trochim (67. Cetnarski), Mraz (46. Brzyski), Ksonz – Sovsić, Kolev
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

30. kolejka (13.04 - 13.04.2019)

13.04.2019

18:00 Arka Gdynia - Miedź Legnica 1:1

13.04.2019

18:00 Cracovia Kraków - Lechia Gdańsk 4:2
18:00 Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 0:2
18:00 Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 3:1
18:00 Piast Gliwice - Korona Kielce 4:0
18:00 Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 0:1
18:00 Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:1
18:00 Zagłębie Sosnowiec - Wisła Płock 1:3

Ekstraklasa 2018/2019

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Lechia Gdańsk 30 45-25 60
2. Legia Warszawa 30 48-31 60
3. Piast Gliwice 30 47-31 53
4. Cracovia Kraków 30 39-34 48
5. Zagłębie Lubin 30 48-38 47
6. Jagiellonia Białystok 30 45-41 47
7. Pogoń Szczecin 30 44-42 43
8. Lech Poznań 30 41-40 43
9. Wisła Kraków 30 55-48 42
10. Korona Kielce 30 35-44 40
11. Miedź Legnica 30 30-52 32
12. Śląsk Wrocław 30 35-37 31
13. Górnik Zabrze 30 36-49 31
14. Wisła Płock 30 40-49 30
15. Arka Gdynia 30 39-44 29
16. Zagłębie S. 30 41-63 24

Ostatnie komentarze