Wielka beznadzieja we Wrocławiu. Śląsk dalej bez wygranej na wiosnę

Michał Andryszczyk / 3 marca 2018 o 19:29

fot. Paweł Kot

Za nami już pięć kolejek rundy wiosennej Ekstraklasy, tymczasem Śląsk wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w 2018 roku. W sobotę wrocławianie mieli wielką okazję na przełamanie, bowiem do Wrocławia przyjechała ostatnia w tabeli Sandecja Nowy Sącz.
Sandecja była bez zwycięstwa od szesnastu meczów, Śląsk bez wygranej po przerwie zimowej. Kiedy więc się przełamać, jak nie w meczu z drużyną pogrążoną w mocnym kryzysie? Śląsk wyszedł na ten mecz taką samą pierwszą jedenastką jak w Poznaniu. Trener Tadeusz Pawłowski zmiany dokonał jedynie na ławce rezerwowych. Mateusza Lewandowskiego zastąpił nowy zawodnik Śląska Mateusz Cholewiak. Kibice, pamiętając niezłą postawę piłkarzy WKS-u w spotkaniu przeciwko Lechowi, na pewno mieli prawo liczyć na trzy punkty. Nic bardziej mylnego.

O pierwszej połowie można powiedzieć tylko tyle, że się odbyła. Na boisku działo się niewiele, więc kibice musieli zadowolić się “meczem walki”. I to dosłownie. Przed przerwą sędzia Mariusz Złotek pokazał aż osiem żółtych kartek, co świadczy dobitnie o bardzo wątpliwym poziomie tego meczu.

Czy w drugiej połowie dane nam było obejrzeć lepsze widowisko? A skąd! Piłkarze nadal snuli się bezcelowo po murawie, oddawali piłkę rywalom za darmo, a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo.

Na pierwszą groźną sytuację czekaliśmy aż do 70. minuty. Marcin Robak dostał wówczas dobre podanie w pole karne i oddał mocny, płaski strzał, jednak w ostatnim momencie świetnie interweniował Michał Gliwa. Kilka minut później jeszcze lepszą okazję zmarnował Sito Riera, który w sytuacji sam na sam trafił prosto w bramkarza Sandecji.

Z kronikarskiego obowiązku można odnotować debiut w Ekstraklasie Mateusza Cholewiaka. Były gracz pierwszoligowej Stali Mielec otrzymał od trenera Pawłowskiego 10 minut, ambitnie szarpnął kilka razy wzdłuż linii, uderzył celnie w doliczonym czasie, lecz nie pomógł w ofensywie Śląska na tyle, by zdobyć trzy punkty.

Śląsk Wrocław - Sandecja Nowy Sącz 0:0

Śląsk: Słowik - Celeban, Tarasovs, Rieder, Pawelec, Augusto, Srnić (68. Chrapek), Pich (61. Bergier), Riera (81. Cholewiak), Piech, Robak

Sandecja: Gliwa - Bartosz, Mraz, Benga, Brzyski (68. Małkowski), Trochim, Krachunov, Piterbucko, Cetnarski (79. Ksonz), Kasprzak (90. Baran), Kolev
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

30. kolejka (13.04 - 13.04.2019)

13.04.2019

18:00 Arka Gdynia - Miedź Legnica 1:1

13.04.2019

18:00 Cracovia Kraków - Lechia Gdańsk 4:2
18:00 Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 0:2
18:00 Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 3:1
18:00 Piast Gliwice - Korona Kielce 4:0
18:00 Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 0:1
18:00 Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:1
18:00 Zagłębie Sosnowiec - Wisła Płock 1:3

Ekstraklasa 2018/2019

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Lechia Gdańsk 30 45-25 60
2. Legia Warszawa 30 48-31 60
3. Piast Gliwice 30 47-31 53
4. Cracovia Kraków 30 39-34 48
5. Zagłębie Lubin 30 48-38 47
6. Jagiellonia Białystok 30 45-41 47
7. Pogoń Szczecin 30 44-42 43
8. Lech Poznań 30 41-40 43
9. Wisła Kraków 30 55-48 42
10. Korona Kielce 30 35-44 40
11. Miedź Legnica 30 30-52 32
12. Śląsk Wrocław 30 35-37 31
13. Górnik Zabrze 30 36-49 31
14. Wisła Płock 30 40-49 30
15. Arka Gdynia 30 39-44 29
16. Zagłębie S. 30 41-63 24

Ostatnie komentarze