Śląsk nie pokonał beniaminka. Nieskuteczny Pich

Michał Andryszczyk / 30 września 2017 o 0:24

fot. Paweł Kot

Śląsk Wrocław nadal bez wyjazdowego zwycięstwa. Piłkarze Jana Urbana zagrali zdecydowanie słabiej niż z Lechem Poznań i zremisowali z Sandecją Nowy Sącz 1:1. Piłki meczowej nie wykorzystał Robert Pich.
Śląsk w ostatnim czasie prezentuje wysoką formę. Podopieczni Jana Urbana po niemrawym początku sezonu wskoczyli na wyższy poziom i od razu zaczęli punktować. Pokonali Legię Warszawa i Lecha Poznań, wywalczyli remis z Górnikiem Zabrze, co wcale nie jest łatwą sztuką, bo beniaminek gra świetnie i jest liderem po dziesięciu kolejkach. I tylko jedno mogło martwić kibiców - mecze wyjazdowe. Na obcych stadionach Śląsk tracił dużo ze swojej siły ognia i ani razu nie przywiózł jeszcze kompletu punktów.

Okazją do przełamania był wyjazd do Niecieczy, gdzie swoje domowe spotkania rozgrywa beniaminek z Nowego Sącza. Sandecja jednak radzi sobie przyzwoicie. Beniaminek plasuje się w połowie stawki i potrafi sprawić problemy wielu drużynom. W pierwszych dziesięciu meczach miał cztery zwycięstwa, a dwa spotkania kończył podziałem punktów. Jednak to wrocławianie byli faworyzowaną drużyną w tym spotkaniu.

Śląsk rozpoczął mecz z wielkim animuszem i już w pierwszej minucie mógł objąć prowadzenie, ale sytuacji sam na sam z Michałem Gliwą nie wykorzystał Robert Pich. Goście mieli przewagę i wydawało się, że kwestią czasu jest, kiedy zdobędą bramkę. Jeszcze co najmniej dwa razy Śląsk mógł otworzyć wynik, brakowało jednak wykończenia. Pomylił się Arkadiusz Piech, za długo ze strzałem zwlekał Pich.

Jak wykorzystywać okazje, pokazał niezawodny ostatnio Marcin Robak. Wrocławianie w 32. minucie wyprowadzili szybko piłkę ze swojej połowy, Riera świetnym podaniem wypuścił Robaka, a ten będąc sam na sam z Gliwą, nie dał mu najmniejszych szans na interwencję.

Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się zasłużonym prowadzeniem Śląska, w 44. minucie gospodarze zdobyli wyrównującą bramkę. Katastrofalna strata Kamila Vacka, po podaniu Brzyskiego Aleksandar Kolew otrzymał piłkę w polu karnym i Bułgar strzałem w krótki róg nie dał szans Jakubowi Wrąblowi.

W drugiej połowie Śląsk znacznie obniżył loty, strzelona bramka dodała mnóstwo pewności gospodarzom. Najlepszą okazję do zmiany wyniku po przerwie miał Pich. Groźnie z ostrego kąta strzelał Robak, ale został zatrzymany przez Gliwę, który po chwili odbił piłkę po dobitce Picha. W 9 na 10 przypadków piłka znalazłaby drogę do bramki.

Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Wrocławianie mogą mówić o sporym niedosycie. Gdyby nie wysoka forma bramkarza rywali, wywieźliby pierwszy wyjazdowy komplet.

Sandecja Nowy Sącz - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)

Bramki: Robak 32 - Kolev 44

Sandecja: Gliwa – Krachunov, Baran, Trochim, Basta, Mraz, Piter-Bucko, Kasprzak, Dudzic (76. Danek), Brzyski, Kolev (82. Korzym)

Śląsk: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Cotra - Kosecki (78. Madej), Vacek (59. Chrapek), Riera (69. Srnić), Pich - Piech, Robak
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

19. kolejka (15.12 - 16.12.2018)

14.12.2018

18:00 Wisła Płock - Wisła Kraków 1:2

14.12.2018

20:30 Jagiellonia Białystok - Zagłębie Lubin 0:4

15.12.2018

15:30 Cracovia Kraków - Pogoń Szczecin 2:1
18:00 Górnik Zabrze - Arka Gdynia 1:1
20:30 Legia Warszawa - Piast Gliwice 2:0

16.12.2018

15:30 Śląsk Wrocław - Korona Kielce 1:1
18:00 Zagłębie Sosnowiec - Lech Poznań 0:6

17.12.2018

18:00 Miedź Legnica - Lechia Gdańsk 0:0

Ekstraklasa 2018/2019

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Lechia Gdańsk 19 30-17 39
2. Legia Warszawa 19 31-18 36
3. Jagiellonia Białystok 19 33-28 32
4. Lech Poznań 19 31-23 30
5. Piast Gliwice 19 26-22 30
6. Korona Kielce 19 25-23 30
7. Wisła Kraków 19 33-28 29
8. Pogoń Szczecin 19 26-23 28
9. Arka Gdynia 19 27-25 24
10. Zagłębie Lubin 19 30-30 24
11. Cracovia Kraków 19 18-20 24
12. Miedź Legnica 19 21-35 20
13. Wisła Płock 19 27-34 19
14. Śląsk Wrocław 19 26-28 18
15. Górnik Zabrze 19 23-33 17
16. Zagłębie S. 19 22-42 12

Ostatnie komentarze