Robak wciąż żądli. Emocjonujący mecz w Zabrzu

Michał Andryszczyk / 16 września 2017 o 20:03

Po meczu z Górnikiem Marcin Robak ma na swoim koncie już sześć bramek w tym sezonie (fot. Paweł Kot)

Po bardzo emocjonującym widowisku Śląsk Wrocław zremisował na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 2:2. Wrocławianie dwa razy musieli gonić wynik. Dwie bramki dla wrocławian zdobył Marcin Robak.
Po kilku pierwszych minutach Śląsk miał farta, że jeszcze nie przegrywał w tym meczu. Już w 5. minucie blisko pokonania Jakuba Wrąbla był Suarez, ale golkiper Śląska instynktownie odbił piłkę po główce Hiszpana. Jeszcze groźniej było zaledwie kilkadziesiąt sekund później, ale tym razem wrocławian uratowała poprzeczka.

W pierwszej połowie Śląsk niemal nie istniał. Zamknięci na swojej połowie wrocławianie próbowali strzałów z dystansu, ale zazwyczaj bardzo niecelnie. Górnicy dopięli swego w 24. minucie. Kurzawa uderzał rzutu wolnego, piłka odbiła się od słupka i trafiła pod nogi Igora Angulo, a ten z pięciu metrów do pustej bramki nie mógł nie trafić.

Druga połowa zaczęła się diametralnie inaczej. W 48. minucie z prawej strony dośrodkował Mariusz Pawelec i Cotra strzelił tuż obok słupka. Dwie minuty później Kosecki, który w przerwie zmienił Arkadiusza Piecha, zameldował się na boisku świetnym podaniem do Cotry. Lewy obrońca wbiegł w pole karne i uderzył w słupek, Pich mógł jeszcze dobić z bliska, ale zabrakło mu szczęścia.

W 57. minucie piłkarze Śląska po przepychance w polu karnym domagali się gwizdka. Po wideoweryfikacji VAR sędzia Kwiatkowski wskazał na rzut karny, a jedenastkę podobnie jak w ostatnim meczu z Legią Warszawa bezbłędnie zamienił na gola Marcin Robak. 1:1.

Kilka minut później gorąco było w po drugiej stronie boiska, zawodnicy Górnika domagali się rzutu karnego po zagraniu ręką jednego z graczy Śląska, ale sędzia pozostał niewzruszony.

Niestety w 70. minucie gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego pewnym strzałem głową Jakuba Wrąbla pokonał Wieteska.

W 78. minucie mogło być już 1:3. Kurzawa przyjął piłkę na 35. metrze, uderzył piekielnie mocno, piłka odbiła się od poprzeczki i spadła na linię bramkową.

Wydawało się, że Górnik podwyższy prowadzenie, a tymczasem wrocławianie w końcówce doprowadzili do wyrównania. W 83. minucie dośrodkowywał Cotra, Loska wyszedł z bramki i złapał piłkę, ale nie utrzymał jej w rękach. Futbolówka wpadła pod nogi Robaka i snajper Śląska z kilku metrów wpakował ją do siatki.

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 2:2 (1:0)

Bramki: Angulo 24, Wieteska 70 – Robak 58-k., 83.

Górnik: Loska - Ambrosiewicz, Wieteska, Suarez, Koj - Kądzior, Matuszek, Żurkowski, Kurzawa - Wolsztyński (68. Urynowicz), Angulo

Śląsk: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Cotra - Madej (66. Vacek), Chrapek (86. Srnić), Sito Riera, Pich - Piech (46. Kosecki), Robak
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

24. kolejka (24.02 - 25.02.2018)

23.02.2018

18:00 Zagłębie Lubin - Arka Gdynia -:-

23.02.2018

20:30 Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk -:-

24.02.2018

15:30 Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Sandecja Nowy Sącz -:-
18:00 Pogoń Szczecin - Wisła Płock -:-
20:30 Cracovia Kraków - Legia Warszawa -:-

25.02.2018

15:30 Piast Gliwice - Wisła Kraków -:-
15:30 Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze -:-
18:00 Korona Kielce - Lech Poznań -:-

Ekstraklasa 2017/2018

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Legia Warszawa 23 35-24 44
2. Jagiellonia Białystok 23 32-24 42
3. Lech Poznań 23 32-16 40
4. Górnik Zabrze 23 45-36 39
5. Wisła Płock 23 32-29 36
6. Korona Kielce 23 38-31 35
7. Wisła Kraków 23 34-29 35
8. Arka Gdynia 23 28-23 32
9. Zagłębie Lubin 23 33-29 32
10. Śląsk Wrocław 23 28-37 27
11. Cracovia Kraków 23 30-34 25
12. Lechia Gdańsk 23 31-36 25
13. Piast Gliwice 23 24-33 23
14. Sandecja Nowy Sącz 23 24-37 22
15. Termalica Bruk-Bet Nieciecza 23 23-39 21
16. Pogoń Szczecin 23 25-37 20

Ostatnie komentarze