Szczęśliwy punkt Śląska na boisku wicemistrza

Michał Andryszczyk / 19 sierpnia 2017 o 22:35

fot. Paweł Kot

Śląsk Wrocław zremisował na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 1:1. Wrocławianie mogą mówić o dużym szczęściu, bo zdecydowanie bliżej zwycięstwa byli rywale.
Pech nie opuszcza Śląska od początku sezonu. Choć rozegrano dopiero pięć kolejek ze względu na liczne kontuzje trener Jan Urban już teraz ma problemy ze skompletowaniem meczowej osiemnastki. Na spotkanie w Białymstoku nie mógł skorzystać między innymi z Koseckiego, Riery, czy Picha. Pod ich nieobecność szkoleniowiec zdecydował się na grę dwoma napastnikami - Robakiem i Piechem, którzy po raz pierwszy razem wyszli na murawę.

Początek spotkania należał do gospodarzy, ale niewiele z tej przewagi wynikało. Pierwsza groźna akcja miała miejsce dopiero w 30. minucie, kiedy to po świetnym dograniu Guilherme z lewego skrzydła tuż obok słupka uderzył Cillian Sheridan. Natomiast wrocławianie nie oddali ani jednego celnego strzału i na przerwę obie drużyny schodziły z bezbramkowym remisem.

Niestety druga część zaczęła się dla Śląska najgorzej jak mogła. Nieatakowany przez nikogo w swoim polu karnym Igors Tarasovs zdecydował się na wysoki wykop, piłkę przejęli piłkarze Jagiellonii, Łukasz Burliga z prawej strony boiska wyłożył piłkę na szesnasty metr do Tarasa Romanczuka, a ten mocnym strzałem pokonał bezradnego Jakuba Wrąbla. 1:0.

To zdecydowanie ożywiło spotkanie i zmusiło wrocławian do wzmożenia wysiłków. W 49. minucie byli bliscy wyrównania, po tym jak potężną bombę zza pola karnego posłał Arkadiusz Piech, ale Marian Kelemen był na posterunku i zdołał odbić piłkę.

W 53. minucie bliski podwyższenia prowadzenia dla Jagiellonii był Martin Pospisil, ale po jego strzale zza pola karnego piłka trafiła w słupek. Kilka minut później po raz drugi Wrąbla uratował słupek, tym razem po strzale Rafała Grzyba.

Kiedy wydawało się, że kolejna bramka dla Jagiellonii to tylko kwestia, zabójczą kontrę wyprowadził Śląsk. Pojedynek sam na sam na lewym skrzydle z Gutim wygrał Michał Mak, wyszedł oko w oko z Marianem Kelemenem, wyczuł byłego golkipera Śląska i precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania.

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)

Bramki: Romańczuk (46) - Mak (64)

Jagiellonia: Kelemen - Burliga, Tomelin, Runje, Guilherme - Romańczuk (65. Weglarz), Grzyb - Cernych (79. Sekulski), Pospisil, Świderski (46. Frankowski) - Sheridan

Śląsk: Wrąbel - Jović, Celeban, Pawelec, Cotra - Mak, Tarasovs, Chrapek (70. Srnić), Madej - Piech (88. Łuczak), Robak
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

19. kolejka (15.12 - 16.12.2018)

14.12.2018

18:00 Wisła Płock - Wisła Kraków 1:2

14.12.2018

20:30 Jagiellonia Białystok - Zagłębie Lubin 0:4

15.12.2018

15:30 Cracovia Kraków - Pogoń Szczecin 2:1
18:00 Górnik Zabrze - Arka Gdynia 1:1
20:30 Legia Warszawa - Piast Gliwice 2:0

16.12.2018

15:30 Śląsk Wrocław - Korona Kielce 1:1
18:00 Zagłębie Sosnowiec - Lech Poznań 0:6

17.12.2018

18:00 Miedź Legnica - Lechia Gdańsk 0:0

Ekstraklasa 2018/2019

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Lechia Gdańsk 19 30-17 39
2. Legia Warszawa 19 31-18 36
3. Jagiellonia Białystok 19 33-28 32
4. Lech Poznań 19 31-23 30
5. Piast Gliwice 19 26-22 30
6. Korona Kielce 19 25-23 30
7. Wisła Kraków 19 33-28 29
8. Pogoń Szczecin 19 26-23 28
9. Arka Gdynia 19 27-25 24
10. Zagłębie Lubin 19 30-30 24
11. Cracovia Kraków 19 18-20 24
12. Miedź Legnica 19 21-35 20
13. Wisła Płock 19 27-34 19
14. Śląsk Wrocław 19 26-28 18
15. Górnik Zabrze 19 23-33 17
16. Zagłębie S. 19 22-42 12

Ostatnie komentarze