Demolka we Wrocławiu! Śląsk - Ruch 6:0! Hat-trick Bilińskiego

Michał Andryszczyk / 13 maja 2017 o 20:01

fot. Paweł Kot

Co to było za spotkanie! Śląsk Wrocław rozgromił na swoim stadionie Ruch Chorzów aż 6:0. Aż trzy gole strzelił Kamil Biliński, dwa Ryota Morioka, a jednego Piotr Celeban. Dzięki temu zwycięstwu wrocławianie znacznie zbliżyli się do utrzymania w Ekstraklasie.
Starcie z Ruchem był dla wrocławian meczem z kategorii tych o sześć punktów. Podopieczni trenera Jana Urbana rundę finałową zaczęli od dwóch porażek. Dlatego bardzo chcieli wreszcie zapunktować, tym bardziej przed własną publicznością, i - przede wszystkim - odskoczyć od strefy spadkowej.

Od początku spotkania przeważał Śląsk, który starał się budować atak pozycyjny. Po raz pierwszy gorąco zrobiło się pod bramką Ruchu w 12. Minucie, kiedy Kamil Biliński strzelił głową, a Hrdlicka niepewnie złapał piłkę na linii bramkowej. Piłkarze Śląska protestowali, że futbolówka przekroczyła linię bramkową, jednak sędzia nie wskazał na środek boiska.

Pięć minut później nie było już żadnych wątpliwości. Fantastycznie w pole karne dośrodkował Aleksandar Kovacević, gdzie skutecznym strzałem głową popisał się Biliński. 1:0 dla Śląska. Wrocławianie szybko szukali drugiego trafienia. Szanse mieli Sito Riera i Biliński, ale pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem „zielono-biało-czerwonych”.

Drugą część Śląsk rozpoczął zabójczo skutecznie. W zaledwie sześć minut wrocławianie zdobyli trzy bramki! W 50. minucie Pich uderzył płasko zza pola karnego, golkiper Ruchu odbił futbolówkę przed siebie i formalności z bliskiej odległości dopełnił Morioka. Chwilę później Łukasz Madej zagrał w jedenastkę, gdzie Biliński świetnie uwolnił się od obrońcy i strącił tylko piłkę do bramki. Po kilkudziesięciu sekundach „Niebiescy” byli już na kolanach. W 56. minucie z boku w pole karne wstrzeliwał Sito Riera, źle interweniował Hrdlicka i z linii bramkowej piłkę do siatki wpakował Piotr Celeban.

W 71. minucie było już 5:0. Engels, który chwilę wcześniej wszedł na boisko, wpadł w pole karne i wstrzelił piłkę w kierunku wbiegających partnerów. Źle interweniował Surma, piłka wpadła pod nogi Kamila Bilińskiego i huknął pod poprzeczkę. Hat-trick!

Piłkarze Śląska postawili kropkę nad „i” w 82. minucie, kiedy obrońców Ruchu ośmieszył Ryota Morioka, który najpierw przedryblował trzech obrońców w polu karnym, a następnie strzałem po ziemi podwyższył na 6:0.

Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów 6:0 (1:0)

Bramki: Biliński (17, 54, 71) Morioka (50, 82), Celeban (56)

Śląsk: Pawełek - Dankowski, Celeban, Pawelec, Lewandowski (72. Augusto) - Madej (66. Engels), Kovacević (76. Łyszczarz), Morioka, Sito Riera, Pich - Biliński

Ruch: Hrdlicka - Konczkowski, Grodzicki, Helik, Kowalczyk (60. Oleksy) - Surma, Urbańczyk (46. Niezgoda) - Przybecki, Nowak, Moneta - Arak (84. Trojak)
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

24. kolejka (24.02 - 25.02.2018)

23.02.2018

18:00 Zagłębie Lubin - Arka Gdynia -:-

23.02.2018

20:30 Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk -:-

24.02.2018

15:30 Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Sandecja Nowy Sącz -:-
18:00 Pogoń Szczecin - Wisła Płock -:-
20:30 Cracovia Kraków - Legia Warszawa -:-

25.02.2018

15:30 Piast Gliwice - Wisła Kraków -:-
15:30 Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze -:-
18:00 Korona Kielce - Lech Poznań -:-

Ekstraklasa 2017/2018

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Legia Warszawa 23 35-24 44
2. Jagiellonia Białystok 23 32-24 42
3. Lech Poznań 23 32-16 40
4. Górnik Zabrze 23 45-36 39
5. Wisła Płock 23 32-29 36
6. Korona Kielce 23 38-31 35
7. Wisła Kraków 23 34-29 35
8. Arka Gdynia 23 28-23 32
9. Zagłębie Lubin 23 33-29 32
10. Śląsk Wrocław 23 28-37 27
11. Cracovia Kraków 23 30-34 25
12. Lechia Gdańsk 23 31-36 25
13. Piast Gliwice 23 24-33 23
14. Sandecja Nowy Sącz 23 24-37 22
15. Termalica Bruk-Bet Nieciecza 23 23-39 21
16. Pogoń Szczecin 23 25-37 20

Ostatnie komentarze