Beznadziejny Śląsk przegrywa w Gliwicach. Spadek zagląda w oczy coraz bardziej

Michał Andryszczyk / 6 maja 2017 o 18:32

fot. Paweł Kot

Piłkarze Śląska Wrocław są w coraz trudniejszej sytuacji. Zespół trenera Jana Urbana rozegrali kolejny słaby mecz i przegrali już swoje drugie spotkanie w grupie spadkowej. Nie pomogły zmiany w składzie.
W porównaniu do ostatniego z Górnikiem Łęczna, szkoleniowiec Jan Urban dokonał aż 5 zmian! W meczowej kadrze w ogóle nie znalazł się Mariusz Pawełek, któremu przytrafiła się kontuzja, a Ryota Morioka, Łukasz Madej, Łukasz Zwoliński i Augusto rozpoczęli mecz na ławce rezerwowych. Między słupkami stanął 24-letni Dominik Budzyński, dla którego było to dopiero drugie spotkanie na boiskach Ekstraklasy.

Pierwsi zaatakowali groźnie wrocławianie. W 7. minucie akcja dwóch Kamilów - Bilińskiego i Dankowskiego - zakończyła się strzałem tego drugiego i dobrą obroną Jakuba Szmatuły. Gospodarze w miarę upływu czasu wyglądali coraz lepiej i zaczęli stwarzać sytuacje pod bramką Dominika Budzyńskiego. W 23. minucie Gerard Badia zdecydował się na strzał, piłka po drodze odbiła się od Łukasza Sekulskiego, ale bramkarz Śląska popisał się instynktowną obroną

W odpowiedzi ponad bramką gliwiczan strzelał Robert Pich. W 34. minucie w podobny sposób uderzał Mateusz Lewandowski. Przez większą część I połowy gra toczyła się w środku pola, a zarówno jedna, jak i druga drużyna miały problem ze skonstruowanie składnej akcji. Brakowało strzałów czy groźnych dośrodkowań. Ciągle było 0:0.

W 38. minucie ten stan zmienił Radosław Murawski. Kapitan Piasta otrzymał podanie przed pole karne i płaskim strzałem zaskoczył Budzyńskiego, który nie popisał się w tej sytuacji, ale można go usprawiedliwić tym, że piłka odbiła się tuż przed nim i przeskoczyła rękę.

Trener Jan Urban postanowił zareagować i po przerwie wpuścił na boisko Moriokę i Madeja, ale nie wpłynęło to zbytnio na zmianę stylu gry wrocławian. Na początku drugiej połowy “Piastunki” mogły podwyższyć na 2:0. Murawski kapitalnie dośrodkował do Sekulskiego, ten jednak nie trafił w bramkę, posyłając piłkę obok słupka.

W 58. minucie było już 2:0. Adam Kokoszka sfaulował przed polem karnym Murawskiego. Do ustawionej na 20. metrze piłki podszedł Żivec. Uderzył celnie i precyzyjnie tak, że Budzyński po raz drugi musiał wyciągać futbolówkę z siatki.

Po tym spotkaniu sytuacja wrocławian staje się coraz bardziej dramatyczna. Zespół Jana Urbana przegrała dwa ostatnie mecze i ma tyle samo punktów co zamykające tabelę Cracovia i Ruch Chorzów. W najbliższych dniach w klubie ze stolicy Dolnego Śląska może być bardzo nerwowo…
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

30. kolejka (22.04 - 22.04.2017)

22.04.2017

18:00 Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 1:1

22.04.2017

18:00 Lech Poznań - Ruch Chorzów 3:0
18:00 Górnik Łęczna - Wisła Kraków 3:1
18:00 Korona Kielce - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:1
18:00 Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 0:1
18:00 Arka Gdynia - Wisła Płock 1:1
18:00 Cracovia Kraków - Legia Warszawa 1:2
18:00 Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 3:1

T‑Mobile Ekstraklasa 2016/2017

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Jagiellonia Białystok 29 55-31 56
2. Legia Warszawa 29 56-29 55
3. Lechia Gdańsk 29 45-34 53
4. Lech Poznań 29 47-22 52
5. Wisła Kraków 29 44-43 44
6. Pogoń Szczecin 29 44-39 39
7. Termalica Bruk-Bet Nieciecza 29 30-38 39
8. Korona Kielce 29 39-54 39
9. Wisła Płock 29 41-43 38
10. Zagłębie Lubin 29 36-35 38
11. Śląsk Wrocław 29 33-44 33
12. Cracovia Kraków 29 37-41 31
13. Piast Gliwice 29 31-48 30
14. Arka Gdynia 29 36-49 30
15. Ruch Chorzów 29 37-43 30
16. Górnik Łęczna 29 33-51 27

Ostatnie komentarze