Pewna wygrana Śląska z Koroną 3:0. Wielki krok do mistrzowskiej ósemki

Michał Andryszczyk / 31 marca 2017 o 20:04

fot. Paweł Kot

W meczu 27. kolejki LOTTO Ekstraklasy Śląsk Wrocław pewnie pokonał na swoim stadionie Koronę Kielce 3:0 i zdecydowanie zwiększył szanse na awans do górnej tabeli. Bramki dla wrocławian zdobyli Ryota Morioka, Joan Roman i Kamil Biliński.
- Tylko jeśli wygramy, wciąż zachowamy nadzieję na awans do górnej ósemki. Korona jest w lepszej sytuacji, bo jeśli straci jakieś punkty, nie pogrzebie szans na miejsce w grupie mistrzowskiej. Dlatego chcę, by na boisku od razu było widać, kto tu walczy o trzy punkty. Korona może sobie pozwolić na potknięcie, ale my nie - mówił stanowczo przed piątkowym meczem trener Śląska Jan Urban. Przed tym spotkaniem piłkarze Śląska zajmowali bowiem trzynaste miejsce w tabeli i mieli na koncie 29 punktów. Korona zamykała pierwszą ósemkę z 35 „oczkami” na koncie.

Podopieczni Urbana wzięli sobie do serca słowa swojego szkoleniowca i już przed przerwą wykreowali sobie kilka naprawdę dobrych sytuacji bramkowych. Grali ofensywnie i co chwila zagrażali bramce Milana Borjana. Mało jednak brakowało, a to Korona wyszłaby na prowadzenie. Już w 5. minucie spotkania Ilijan Micanski minął Mariusza Pawełka, ale lewą nogą uderzył zbyt lekko i jego strzał z linii bramkowej wybił Piotr Celeban.

Sytuacja ta podziałała na gospodarzy jak płachta na byka. Ruszyli z impetem na rywala i zdobycie gola wydawało się kwestią czasu. Piłkę do siatki skierował nawet Ryota Morioka, ale sędzia odgwizdał spalonego. Blisko strzelenia gola był też Joan Roman, ale zmierzającą do bramki piłkę w ostatniej chwili zablokował Radek Dejmek.

Korona broniła się szczęśliwie, ale wszystko zmieniło się po pół godzinie gry. Żubrowski sfaulował w polu karnym Moriokę, a sam poszkodowany pewnie zamienił jedenastkę na gola. 1:0.

W drugiej połowie przewaga wrocławian rosła z każdą kolejną minutą i tylko drugiego gola potrzebowali, aby potwierdzić lepszą formę od rywali. I wtedy wyśmienitą akcją popisał się Joan Angel Roman. Hiszpan minął przeciwników jak tyczki, strzelił wprawdzie niezbyt mocno, ale piłka odbiła się od Dejmka i wpadła do siatki. Były zawodnik FC Barcelony w tym meczu jeszcze dał o sobie znać, gdy wywalczył rzut karny dla Śląska po zagraniu ręką Rafała Grzelaka. Tym razem jedenastkę wykorzystał wprowadzony chwilę wcześniej Kamil Biliński. Śląsk ostatecznie wygrał więc 3:0 i ciągle jest w grze o czołową ósemkę.

Śląsk Wrocław - Korona Kielce 3:0 (1:0)

Bramki: Morioka 33 (k), Joan Roman 61, Biliński 83 (k)

Śląsk: Pawełek - Dankowski, Celeban, Kokoszka, Lewandowski - Kovačević, Roman (87. Engels) - Sito Riera, Pich, Morioka (84. Stjepanović) - Zwoliński (78. Biliński)

Korona: Borjan - Możdżeń, Dejmek, Kwiecień, Grzelak - Żubrowski, Marković - Abalo (73. Kotarzewski), Kiełb, Palanca (60. Aankour) - Micanski (66. Górski)
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

30. kolejka (22.04 - 22.04.2017)

22.04.2017

18:00 Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 1:1

22.04.2017

18:00 Lech Poznań - Ruch Chorzów 3:0
18:00 Górnik Łęczna - Wisła Kraków 3:1
18:00 Korona Kielce - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:1
18:00 Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 0:1
18:00 Arka Gdynia - Wisła Płock 1:1
18:00 Cracovia Kraków - Legia Warszawa 1:2
18:00 Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 3:1

T‑Mobile Ekstraklasa 2016/2017

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Jagiellonia Białystok 29 55-31 56
2. Legia Warszawa 29 56-29 55
3. Lechia Gdańsk 29 45-34 53
4. Lech Poznań 29 47-22 52
5. Wisła Kraków 29 44-43 44
6. Pogoń Szczecin 29 44-39 39
7. Termalica Bruk-Bet Nieciecza 29 30-38 39
8. Korona Kielce 29 39-54 39
9. Wisła Płock 29 41-43 38
10. Zagłębie Lubin 29 36-35 38
11. Śląsk Wrocław 29 33-44 33
12. Cracovia Kraków 29 37-41 31
13. Piast Gliwice 29 31-48 30
14. Arka Gdynia 29 36-49 30
15. Ruch Chorzów 29 37-43 30
16. Górnik Łęczna 29 33-51 27

Ostatnie komentarze