Szalony mecz we Wrocławiu. Siedem bramek, wymiana ciosów po ostatnim gwizdku

Michał Andryszczyk / 10 marca 2017 o 20:17

fot. Paweł Kot

Śląsk Wrocław przegrał z Piastem Gliwice 3:4 w meczu 25. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Kapitalne spotkanie rozegrał Gerard Badia, który popisał się hat-trickiem. Po zakończeniu spotkania doszło do bijatyki, po której sędzia pokazał dwie czerwone kartki.
Dla obu drużyn był to mecz o „sześć punktów”. Przed tym spotkaniem piłkarze Śląska Wrocław zajmowali bowiem trzynaste miejsce w tabeli i mieli na koncie 26 punktów. Piast był piętnasty, a do wrocławian tracił cztery „oczka”.

Piast nie mógł wymarzyć sobie lepszego początku meczu. Już pierwsza akcja przyniosła gościom gola. W 7. minucie Gerard Badia przejął piłkę na połowie Śląska, przebiegł kilkanaście metrów i uderzył po ziemi zza pola karnego w lewy róg bramki Lubosa Kamenara. Słowacki bramkarz z pewnością mógł w tej sytuacji zachować się lepiej.

Śląsk musiał szybko odrabiać straty, ale poza ładnym uderzeniem Kamila Dankowskiego z dystansu, nie miał w pierwszej połowie więcej okazji żeby odpowiedzieć na trafienie Badii. Wrocławianie mieli problemy ze stworzeniem zagrożenia pod bramką gości.

O ile pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem, to po przerwie wszystko się zmieniło. Piłkarze Piasta już w 47. minucie podwyższyli prowadzenie na 2:0, a bramkę strzelił Uros Korun. Z rzutu wolnego w pole karne dośrodkował Badia, a Korun przystawił do podania tylko nogę.

W 56. minucie Śląsk zdobył gola kontaktowego. Pietrowski sfaulował przed linią pola karnego Łukasza Zwolińskiego, a na gola stały fragment gry zamienił Aleksandar Kovacević. Po tym golu spotkanie nabrało niezwykle szybkiego tempa. Dwie kolejne akcje przyniosły dwie bramki. Najpierw Zivec podał do Badii, a ten w sytuacji sam na sam podwyższył na 3:1, a kilkadziesiąt sekund później po szybkim wyprowadzeniu piłki z własnej połowy ta trafiła do Roberta Picha, który pokonał bramkarza Piasta. 2:3.

Śląsk dążył do wyrównania, ale niestety w 71. minucie Piast znów uciekł wrocławianom na dwie bramki. Na 4:2 trafił świetny w tym spotkaniu Gerard Badia.

Gdy wydawało się, że to koniec bramek w tym meczu, Śląsk wciąż walczył. W 86. minucie Pich strzelił swojego drugiego gola. Piłkarze Śląska rozpaczliwie do samego końca dążyli do wyrównania, ale rywale umiejętnie bronili swojej bramki.

Po ostatnim gwizdku na murawie zrobiło się nerwowo. W przepychance wzięli udział niemal wszyscy zawodnicy wraz z ławką rezerwowych. Sędzia ukarał czerwonymi kartkami Herberta i Łukasza Madeja.

Po piątkowym meczu wrocławianie są w coraz gorszej sytuacji. Dla WKS-u była to już trzecia porażka z rzędu.

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 3:4 (0:1)

Bramki: Gerard Badia (7, 57, 71), Uros Korun (47) - Aleksandar Kovacević (56), Robert Pich (58, 87)

Śląsk: Kamenar - Dankowski, Celeban, Pawelec, Lewandowski - Madej, Kovacević (76. Stjepanović) – Roman, Morioka, Pich - Zwoliński (72. Biliński)

Piast: Szmatuła - Szeliga, Hebert, Korun, Mraz (42. Mójta) - Bukata (66. Masłowski), Pietrowski, Vranjes, Zivec (66. Jankowski) - Badia, Papadopulos
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

30. kolejka (22.04 - 22.04.2017)

22.04.2017

18:00 Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 1:1

22.04.2017

18:00 Lech Poznań - Ruch Chorzów 3:0
18:00 Górnik Łęczna - Wisła Kraków 3:1
18:00 Korona Kielce - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:1
18:00 Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 0:1
18:00 Arka Gdynia - Wisła Płock 1:1
18:00 Cracovia Kraków - Legia Warszawa 1:2
18:00 Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 3:1

T‑Mobile Ekstraklasa 2016/2017

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Jagiellonia Białystok 29 55-31 56
2. Legia Warszawa 29 56-29 55
3. Lechia Gdańsk 29 45-34 53
4. Lech Poznań 29 47-22 52
5. Wisła Kraków 29 44-43 44
6. Pogoń Szczecin 29 44-39 39
7. Termalica Bruk-Bet Nieciecza 29 30-38 39
8. Korona Kielce 29 39-54 39
9. Wisła Płock 29 41-43 38
10. Zagłębie Lubin 29 36-35 38
11. Śląsk Wrocław 29 33-44 33
12. Cracovia Kraków 29 37-41 31
13. Piast Gliwice 29 31-48 30
14. Arka Gdynia 29 36-49 30
15. Ruch Chorzów 29 37-43 30
16. Górnik Łęczna 29 33-51 27

Ostatnie komentarze