Śląsk w tarapatach. Wysoka przegrana z Jagiellonią. Wrocławianie coraz bliżej strefy spadkowej

Michał Andryszczyk / 5 marca 2017 o 17:32

fot. Paweł Kot

Śląsk Wrocław doznał drugiej porażki z rzędu. Po przegranej z Ruchem Chorzów dziś piłkarze trenera Jana Urbana zostali rozgromieni przez Jagiellonię Białystok 1:4. Wrocławianie kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Mariusza Pawełka.
Trener Śląska mocno zaskoczył, gdy ogłosił wyjściowy skład na niedzielne spotkanie z Jagiellonią. Od pierwszej minuty zagrali Lewandowski i Zwoliński, czyli nowi gracze WKS-u. Co ciekawe w pierwszym składzie Śląska było aż ośmiu Polaków i tylko trzech obcokrajowców na ławce rezerwowych. Poza podstawową jedenastką znalazł się m.in. Ryota Morioka, który w ostatnim czasie zdecydowanie zawodzi.

Zgodnie z przewidywaniami, pierwsze minuty należały do Jagi. Gospodarze jednak nie potrafili stworzyć poważniejszego zagrożenia pod bramką strzeżoną przez Mariusza Pawełka. Tymczasem jako pierwsi do głosu doszli jednak wrocławianie. W piętnastej minucie Śląsk przeprowadził kontrę. Mocno z 25 metrów huknął Mateusz Lewandowski, ale strzał zablokował Góralski. Piłka trafiła do Roberta Picha, który technicznym uderzeniem wyprowadził zespół na prowadzenie. W 31. minucie Słowak mógł strzelić drugiego gola, ale tym razem trafił w słupek.

O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, wrocławianie przekonali się po zaledwie trzech minutach. Czernych ładnie strzelił zza pola karnego. Pawełek odbił do boku. W odpowiednim miejscu i czasie znalazł się Przemysław Frankowski, który między nogami bramkarza Śląska skierował piłkę do siatki. Trzy minuty przed przerwą piłkarze z Białegostoku już prowadzili. Góralski dośrodkował w pole karne, Vassiljev przyjął piłkę na klatkę piersiową i uderzył z woleja tuż przy słupku.

W 62. minucie Jaga powiększyła prowadzenie po kapitalnej akcji. Vassiljev dograł do Piotra Tomasika, a ten wyłożył piłkę do Góralskiego. Defensywny pomocnik tylko dołożył nogę i zdobył bramkę na 3:1. Zawodnicy Probierza rozklepali obronę Śląska.

Im dalej w las, tym sytuacja Śląska była coraz bardziej dramatyczna. W 78. minucie sędzia wyrzucił z boiska Mariusza Pawełka. Bramkarz Śląska sfaulował przed polem karnym Fiodora Czernycha i słusznie otrzymał czerwoną kartkę. W miejsce doświadczonego golkipera pojawił się rezerwowy bramkarz Dominik Budzyński, dla którego był to debiut w Ekstraklasie.

Z rzutu wolnego strzelał Vassiljev. Najlepszy strzelec Jagiellonii uderzył płasko obok muru. Budzyński odbił piłkę do boku, ale tam jednak stał już Frankowski, który strzałem z ostrego kąta zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu.

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 4:1 (2:1)

Bramki: Frankowski 35, 83, Vassiljev 42, Góralski 60 - Pich 14

Jagiellonia: Kelemen - Gordon, Runje, Guti, Tomasik, Grzyb, Góralski, Frankowski (85. Novikovas), Vassiljev (85. Mystkowski), Cernych, Sheridan (76. Chomczenowski)

Śląsk: Pawełek - Dankowski, Celeban, Pawelec, Lewandowski, Kovacevic, Kokoszka (66. Morioka), Roman (71. Engels), Madej (79. Budzyński), Pich, Zwoliński.

Żółte kartki: Grzyb, Gordon - Kokoszka, Celeban
Czerwona kartka: Pawełek
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

26. kolejka (18.03 - 19.03.2017)

17.03.2017

18:00 Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Śląsk Wrocław 1:2

17.03.2017

20:30 Wisła Kraków - Wisła Płock 3:2

18.03.2017

15:30 Piast Gliwice - Arka Gdynia 3:2
18:00 Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów 0:1
20:30 Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok 0:0

19.03.2017

15:30 Korona Kielce - Cracovia Kraków 3:0
15:30 Lech Poznań - Górnik Łęczna 0:0
18:00 Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 1:2

T‑Mobile Ekstraklasa 2016/2017

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Jagiellonia Białystok 26 50-28 49
2. Legia Warszawa 26 52-28 48
3. Lech Poznań 26 43-20 48
4. Lechia Gdańsk 26 41-32 46
5. Zagłębie Lubin 26 33-29 38
6. Wisła Kraków 26 40-41 37
7. Termalica Bruk-Bet Nieciecza 26 27-34 36
8. Korona Kielce 26 38-51 35
9. Pogoń Szczecin 26 37-35 33
10. Wisła Płock 26 34-37 32
11. Arka Gdynia 26 32-38 30
12. Ruch Chorzów 26 36-40 29
13. Śląsk Wrocław 26 28-41 29
14. Piast Gliwice 26 30-46 28
15. Cracovia Kraków 26 35-37 27
16. Górnik Łęczna 26 25-44 23

Ostatnie komentarze