Pechowy debiut Jana Urbana. Śląsk traci punkty w Płocku

Michał Andryszczyk / 12 lutego 2017 o 17:46

Ryota Morioka raził w tym spotkaniu wielką nieskutecznością (fot. Paweł Kot)

Śląsk był bardzo blisko przerwania serii meczów bez wygranej w Lotto Ekstraklasie. Po golu Roberta Picha WKS prowadził 1:0, ale w ostatniej akcji meczu jeden punkt dla Wisły Płock uratował Jose Kante. Wrocławianie na triumf w lidze czekają od listopada.
Spotkanie było debiutem na ławce trenerskiej Śląska Jana Urbana, który w zimowej przerwie zastąpił na stanowisku szkoleniowca wrocławian Mariusza Rumaka. Były trener m.in. Legii Warszawa i Lecha Poznań pracę w Śląsku zaczął od przemeblowania w ustawieniu i w pierwszym składzie drużyny. - Naszym największym wyzwaniem jest poprawienie skuteczności w ofensywie - zapowiedział przed rozpoczęciem rundy Jan Urban. Dlatego nowy szkoleniowiec Śląska zdecydował się na zrezygnowanie z jednego defensywnego pomocnika i przesunięcie do środka pola ofensywnego zawodnika, jakim jest Hiszpan Sito Riera.

Spotkanie zaczęło się od groźnych ataków Śląska. Pierwsza próba należała do Riery, który strzelił z dystansu, ale zbyt słabo, by zaskoczyć golkipera. Chwilę później Ryota Morioka uderzył instynktownie w polu karnym, ale piłka otarła się o Kamila Bilińskiego, a potem o słupek bramki gospodarzy.

Drużyna Jana Urbana była przeważającą stroną, ale wciąż brakowało wykończenia akcjom Śląska. W 26. minucie po raz kolejny Morioka mógł wpisać się na listę strzelców, ale strzał Japończyka został zablokowany. Największe niebezpieczeństwo w szeregach zespołu Wisły Płock stwarzał Georgi Merebaszwili. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy po strzale Gruzina piłka o centymetry minęła bramkę Śląska.

Druga część spotkania również należała do Śląska. W 51. minucie Łukasz Madej popisał się efektownym uderzeniem z 25 metrów, ale piłka przeleciała tuż nad okienkiem bramki gospodarzy. Chwilę później stuprocentową sytuację zmarnował Morioka, który z kilku metrów posłał piłkę w trybuny po świetnym dośrodkowaniu Kamila Dankowskiego. Nie był to dobry dzień Japończyka.

Ze strony rywali wciąż groźny był Merebaszwili, ale albo strzelał niecelnie, albo był blokowany przez obrońców Śląska. W 81. minucie Gruzin ograł wszystkich, włącznie z Mariuszem Pawełkiem, a na koniec… nie trafił w piłkę i przewrócił się!

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, nareszcie w tym spotkaniu błysnął Ryota Morioka. Japończyk wyłożył piłkę Robertowi Pichowi, a ten pięknym strzałem przy słupku zdobył bramkę.

Jan Urban był o włos od zwycięskiego debiutu w Śląsku. Wisła Płock grała jednak do końca i uratowała remis 1:1 w 95. minucie meczu. Niemal równo z końcowym gwizdkiem Jose Kante płaskim strzałem w róg pokonał Pawełka i odebrał wrocławianom niezwykle ważne zwycięstwo.

Wisła Płock - Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Pich (82.) - 1:1 Kante (93.)

Wisła: Kiełpin - Stępiński, Bożić, Byrtek, Sylwestrzak - Wlazło, Rogalski (72. Krivets) - Merebashvili, Iliev, Reca - Piątkowski (61. Martinez)

Śląsk: Pawełek - Dankowski, Celeban, Kokoszka, Pawelec - Kovacević, Riera (65. Alvarinho), Pich, Madej (86. Stjepanović), Morioka - Biliński
Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

30. kolejka (22.04 - 22.04.2017)

22.04.2017

18:00 Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 1:1

22.04.2017

18:00 Lech Poznań - Ruch Chorzów 3:0
18:00 Górnik Łęczna - Wisła Kraków 3:1
18:00 Korona Kielce - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:1
18:00 Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 0:1
18:00 Arka Gdynia - Wisła Płock 1:1
18:00 Cracovia Kraków - Legia Warszawa 1:2
18:00 Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 3:1

T‑Mobile Ekstraklasa 2016/2017

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Jagiellonia Białystok 29 55-31 56
2. Legia Warszawa 29 56-29 55
3. Lechia Gdańsk 29 45-34 53
4. Lech Poznań 29 47-22 52
5. Wisła Kraków 29 44-43 44
6. Pogoń Szczecin 29 44-39 39
7. Termalica Bruk-Bet Nieciecza 29 30-38 39
8. Korona Kielce 29 39-54 39
9. Wisła Płock 29 41-43 38
10. Zagłębie Lubin 29 36-35 38
11. Śląsk Wrocław 29 33-44 33
12. Cracovia Kraków 29 37-41 31
13. Piast Gliwice 29 31-48 30
14. Arka Gdynia 29 36-49 30
15. Ruch Chorzów 29 37-43 30
16. Górnik Łęczna 29 33-51 27

Ostatnie komentarze