Relacja Z Wyjazdu Do Warszawy!

kibiceslask_kibiceslaska.pl / 15 września 2014 o 15:39

None

13 września 2014r. Legia Warszawa – Śląsk Wrocław 4-3
13 września 2014r. Legia Warszawa – Śląsk Wrocław 4-3

Do Warszawy na wyjazdowy mecz z Legią wybrało się 1000 fanów Śląska Wrocław. Do stolicy jechaliśmy pociągiem specjalnym. Co prawda na boisku piłkarze Śląska nie zdobyli punktów, ale pokazali charakter i swoją ambitną grą udowodnili, że drzemie w nich duży potencjał.

Sama podróż w obie strony odbyła się bez większych komplikacji. Przed startem powstał jednak problem komunikacyjny dotyczący stacji, z której pociąg będzie wyjeżdżał. Cała sytuacja pokazuje, że w niektórych przedsiębiorstwach poza zmienionym logo, organizacja pozostaje z czasów komuny. We Wrocławiu nie ma siedziby zarządcy naszego lokalnego Intercity. Znajduje się ona w Poznaniu jako Zakład Intercity Zachód. Do tej pory obustronna  komunikacja nie sprawiała większych problemów. Teraz za zarządzanie wzięła się „warszawka” i wszelkie formalności należy załatwiać za ich pośrednictwem. Nawet by podpisać umowę, przyjeżdża ze stolicy specjalnie wyznaczona osoba tylko po to, by złożyć parafkę. Wcześniej umowę zawierało się z pracownikiem Intercity z Wrocławia.

Tradycyjnie złożyliśmy zamówienie odnośnie wyjazdu pociągu z Dworca Głównego. Jednak najpierw w rozmowie telefonicznej, a potem drogą elektroniczną dostaliśmy informację, że to niemożliwe i będziemy musieli wsiadać do pociągu na Mikołajowie lub Nadodrzu. Warszawka nawet nie miała rozpoznania, że Mikołajów jest w remoncie i wsiadanie na tej stacji dużej liczby osób może być ryzykowne. Tym bardziej, że zaraz odezwałaby się milicja i trzeba by było znowu zmieniać stację. Ustalono więc ostatecznie, że pociąg specjalny zatrzyma się na Mikołajowie, ale ogłoszoną stacją, na której wsiadać będą kibice będzie stacja Nadodrze.

Po kilku dniach, na jednej ze stron ukazała się informacja, że pociąg jednak będzie stawał na Głównym. Po wykonaniu kilku telefonów do Intercity, Ci stwierdzili, że to niemożliwe i nawet wysłali gotową rozpiskę, w której Dworca Głównego nie było wpisanego jako stacji startu specjala. Miał on mieć na Głównym tylko postój techniczny, na którym miały wsiąść osoby z obsługi pociągu i nikt po za nimi.

W czwartek podczas rozliczania za pociąg i podpisywania umowy, przedstawiciel intercity kolejny raz zapewniał, że to niemożliwe, by pociąg ruszał z Głównego. Dał nawet do telefonu osobę, która nadzoruje ten pociąg i ona to potwierdziła. Pół godziny po podpisaniu umowy została przekazana informacja, że zadzwonił jakiś kibic Śląska i chciał by pociąg zatrzymał się na Dworcu Głównym, bo może tam wsiadać grupa kibiców. Cała ta sytuacja to jakaś groteska. Niedługo dojdzie do tego, że kibice innej drużyny będą dzwonić i ustalać, gdzie pociągi specjalne z kibicami wrogich drużyn mają się zatrzymywać. Ostatecznie pociąg miał zabrać fanów Śląska z Nadodrza, ale jeśli pojawiłaby się jakaś grupa na Dworcu Głównym, to aby zabrać wszystkich i uniknąć zaciągania ręcznych, miał się tam zatrzymać.

Intencje PKP, by nie startować z Głównego wydają się jasne. Nie wszystkim podoba się to, że gdy wyruszamy na wyjazd robimy to z „hukiem”. Leci sporo piro i dla wielu może to być niewygodne, ale po takim burdelu informacyjnym, jaki nam zafundowali na kolei, teraz będziemy robić wszystko, by jeździć wszędzie specjalami z Głównego.

Sama podróż minęła w miarę sprawnie. Na stacji Warszawa Zachodnia czekały miejskie autobusy, które dowiozły nas pod stadion. Pod sektorem zameldowaliśmy się prawie 3 godziny przed meczem. Samo wchodzenie szło bardzo powoli, ale miejscowe służby oprócz tego, że były powolne, nie były takie upierdliwe, jak podczas ostatnich wizyt, gdzie kazano ściągać buty czy co drugiej osobie dmuchać w alkomaty. Tak więc na 20 minut przed rozpoczęciem meczu zameldowaliśmy się w komplecie na sektorze. Pod sektorem zostało kilka osób, które z różnych powodów nie chciały wchodzić na sektor. Wypełniliśmy szczelnie górny balkon. Było trochę ciasno i z czasem coraz więcej osób schodziło na dolny sektor, gdzie od początku przebywali fani Śląska z KKN-u.

Na sektorze zawisło kilka flag. Przed meczem ultrasi zadzwonili z prośbą, by zabrać tylko jedną flagę, ponieważ na meczu z Legią będzie powrót kostuchy na flagę Legiony Wrocławia. Do tego przygotowali machajki również z motywem kostuchy. Kto nie pamięta to przypominamy, że pierwowzór flagi Legionów był właśnie z kostuchą. Po restrykcjach ze strony PZPN kostucha została zasłonięta. Teraz wróciła na swoje miejsce. Z różnych powodów zawisło kilka flag więcej, co było i pewnie będzie tematem rozmów. Na sektorze wisiał również trans ekipy z Dywizjony 1947 dla kolegi z Wisły Kraków.

Mecz na boisku mógł się podobać. Wiele szybkich i widowiskowych akcji. Nasze orły naprawdę walczyły. Ich gra niosła do dopingu. Mecz czasami przypominał najlepsze spotkania oglądane w TV w Lidze Mistrzów. Ostatecznie Śląsk przegrał, pozostał niedosyt, ale piłkarze otrzymali zasłużone brawa i podziękowania od kibiców za swoją postawę na boisku.

Na trybunach gospodarze pokazali się z bardzo dobrym dopingiem. Jednak na naszym sektorze również można odnotować konkretny doping, szczególnie w drugiej połowie. Po meczu podziękowaliśmy całej drużynie oraz pozdrowiliśmy Kamila Dankowskiego, który pomaga w wielu kibicowskich inicjatywach.

Po meczu podstawionymi autobusami przemieściliśmy się na Dworzec i stamtąd specem do Wrocławia. Mimo przegranego meczu powrót minął wesoło. Podobnie jak w przypadku powrotu ze Szczecina nasz spec zamienił się w dużą imprezę. Trwała integracja i zabawa do samego rana. Wyjazdy pociągami integrują, tworząc niepowtarzalny klimat i mimo, że czasem trwają dłużej niż wyjazdy autami, to atmosfera jest niepowtarzalna, a z autami przeważnie jest tak, że większość się odpala i trwają wyścigi kto szybciej dojedzie do domu.

Ostatecznie w Warszawie zameldowało się 1001 kibiców Śląska, z czego 992 na sektorze gości. Lista do Warszawy została wysłana na 987 osób. Statystycznie przy tak licznym wyjeździe zawsze jest tak, że kilka osób nie dojeżdża. Parę osób udało się dopisać na miejscu. Kołowrotki przepuściły tego dnia 965 kibiców Śląska. Do tego dochodzi 27 fanów Śląska z KKN-u, którzy wchodzili na nasz sektor innym wejściem oraz 9 osób, które z różnych powodów nie wchodzą na sektor. Tego dnia w Warszawie wspierały nas również zgody. Wspomagało nas 12 fanów Wisły Kraków, 8 Motoru Lublin oraz 6 z Gdańskiej Lechii.

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

30. kolejka (13.04 - 13.04.2019)

13.04.2019

18:00 Arka Gdynia - Miedź Legnica 1:1

13.04.2019

18:00 Cracovia Kraków - Lechia Gdańsk 4:2
18:00 Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 0:2
18:00 Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 3:1
18:00 Piast Gliwice - Korona Kielce 4:0
18:00 Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 0:1
18:00 Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:1
18:00 Zagłębie Sosnowiec - Wisła Płock 1:3

Ekstraklasa 2018/2019

Lp. Drużyna M Br. Pkt.
1. Lechia Gdańsk 30 45-25 60
2. Legia Warszawa 30 48-31 60
3. Piast Gliwice 30 47-31 53
4. Cracovia Kraków 30 39-34 48
5. Zagłębie Lubin 30 48-38 47
6. Jagiellonia Białystok 30 45-41 47
7. Pogoń Szczecin 30 44-42 43
8. Lech Poznań 30 41-40 43
9. Wisła Kraków 30 55-48 42
10. Korona Kielce 30 35-44 40
11. Miedź Legnica 30 30-52 32
12. Śląsk Wrocław 30 35-37 31
13. Górnik Zabrze 30 36-49 31
14. Wisła Płock 30 40-49 30
15. Arka Gdynia 30 39-44 29
16. Zagłębie S. 30 41-63 24

Ostatnie komentarze