Odszedł Fojut, kto następny?

Bartosz Adamski / 24.01.2012 14:58

Tydzień temu media obiegła wiadomość, że Jarosław Fojut podpisał kontrakt z Celtikiem Glasgow, który będzie obowiązywał od lipca. Tymczasem może się okazać, że nie będzie on jedynym zawodnikiem, który odejdzie z klubu w taki sposób, gdyż z końcem sezonu kontrakty wygasają jeszcze m.in. Piotrowi Celebanowi, Łukaszowi Madejowi czy Mariuszowi Pawelcowi.

I teraz rodzi się pytanie: czy działacze Śląska nie zabierają się do przedłużania umów za późno? Oczywiście, jak w każdej pracy, także w piłce ważne są pieniądze. To na pewno też miało wpływ na decyzję Fojuta o odejściu do Szkocji, bo, jak przyznał sam prezes Waśniewski, WKS obecnie nie może się równać z Celtikiem, jeśli chodzi o sprawy finansowe.

Ale kto wie, co by było, gdyby wrocławianie zaproponowali nowy kontrakt wychowankowi Legionovii Legionowo już na 10-12 miesięcy przed wygaśnięciem obecnego? Może gdyby zobaczył taką ofertę, jaką mu teraz zaproponowano (Fojut podkreślał, że była to atrakcyjna propozycja), to wtedy by złożył podpis pod nowym kontraktem? To wszystko działo się za późno. Nie można renegocjować umowy na pół roku przed wygaśnięciem obecnej, nawet te 8 miesięcy przed (wtedy zaczęto negocjować z byłym zawodnikiem Boltonu Wanderers), to już jest po ptokach, bo piłkarz jest wtedy myślami już w nowym oknie transferowym, gdzie będzie mógł sobie znaleźć lepszego pracodawcę.

Ostatnio także niewesoło zrobiło się w sprawie Piotra Celebana. Sam zawodnik w rozmowie z Orange Sport powiedział, że nie dostał jeszcze oficjalnej propozycji ze Śląska! A przecież można go nazwać gwiazdą zespołu. 5 bramek jako obrońca i nienaganna gra w defensywie do takiego miana pozwalają go przyrównywać. Jeśli naprawdę nie została mu do tej pory przedstawiona oferta przedłużenia kontraktu, to jest to haniebna decyzja zarządu. Celeban powiedział, że w barwach Śląska dogra do końca sezonu, bo chce zdobyć mistrzostwo Polski, ale co dalej? Przecież bardzo cenny zawodnik dla wrocławskiego zespołu może odejść za darmo!

Jeśli chodzi o pozostałą wymienioną w pierwszym akapicie dwójkę, to najbliżej przedłużenia kontraktu wydaje się być Mariusz Pawelec, który prawdopodobnie po odejściu Fojuta będzie grał na środku obrony. Sprawa Łukasza Madeja nie jest aż tak pilna, bo ten zawodnik dobre mecze przeplatał słabszymi i ma jeszcze czas na udowodnienie swojej przydatności do zespołu.

Zabieranie się do przedłużania umów dopiero w momencie, kiedy dany zawodnik może związać się z innym zespołem jest bardzo ryzykowne, co pokazał przykład Jarosława Fojuta. Nam, kibicom Śląska, pozostaje mieć tylko nadzieję, że nikt z kluczowych zawodników w podobny sposób już nie odejdzie z klubu w tym sezonie, a w następnym radzić zarządowi, żeby szybciej zabierali się do renegocjowania umów.

Bartosz Adamski

Komentarze: 2

  • 1
  • z
  • 1

wywalic na zbity ryj!!!

zarząd powinno się pogonić takie praktyki takie zachowanie to może być w klasie "A" a nie ekstra, skandalgdyby przedłużyli kontrakt z fojutem to jak celtic byłby zdeterminowany to by z bańkę euro za niego dali, wstyd i hańba a zarząd działa na szkodę klubu!

IP: 87.207.XX.100
JL(25.01.2012, 16:51):

zarząd powinno się pogonić takie praktyki takie zachowanie to może być w klasie "A" a nie ekstra, skandalgdyby przedłużyli kontrakt z fojutem to jak celtic byłby zdeterminowany to by z bańkę euro za niego dali, wstyd i hańba a zarząd działa na szkodę klubu!

Może zarząd nie chce tego mistrzostwa? Bo jak na razie robią wszystko, żeby tak było.

IP: 78.8.XXX.191
  • 1
  • z
  • 1