II liga: Mroczek-Truskowski i Łopatka przemawiają

aj/inf. prasowa / 26.11.2011 16:28

"Nastroje są bojowe. Presja jest, ale nie boje się jej. Uważam, że powinna nas ona nakręcać i działać na naszą korzyść, szczególnie, że mecz będzie w naszej hali, a przy licznie zgromadzonych kibicach przeciwnik się boi" - mówi kapitan Śląska.

"Jeżeli presja miałaby nas 'spinać' to trzeba sobie zadać pytanie jak
chcemy awansować do I ligi?

Nie mam celu udowodnić byłym zawodnikom naszej drużyny grającym obecnie w WKK, że źle zrobili. Po meczu staniemy na środku parkietu i jeśli pokażę im tablicę, na której będzie wynik korzystny dla Śląska, to sami zrozumieją, gdzie powinni byli grać i jaki klub reprezentować" - komentuje Adrian Mroczek-Truskowski.

"Trzeba ten mecz wygrać, gramy u siebie. Nie możemy we własnej hali przegrywać żadnych spotkań jeśli myślimy o awansie do I ligi. Kiedy zaczynałem grać w Śląsku, a było to bodajże w 1994 r. to już drugiego zespołu we Wrocławiu nie było. Gwardia przestała istnieć, dlatego jeszcze w derbach nie grałem. Uczestniczyłem w nich jedynie jako kibic i pamiętam co się działo w hali. Na pewno będzie więcej presji, bo trybuny się zapełnią do ostatniego miejsca. Może dodatkowy smaczek to zawodnicy grający teraz w WKK, a wcześniej występujący w Śląsku (Zyskowski, Sęk). Jednak czy to WKK czy to ktoś inny, nie ma znaczenia - i tak musimy wygrać" - dodaje środkowy Śląska Mirosław Łopatka.

Komentarze: 0