Cierpliwość Kelemena wystawiona na próbę
Daniel Zgiep / 20.11.2011 15:42

Marian Kelemen doznał kontuzji przed meczem z Lechią Gdańsk, a trener Orest Lenczyk postawił na Rafał Gikiewicza, który zachował czyste konto na inaugurację 44-tysięcznego stadionu. W kolejnym spotkaniu w derbach z Zagłębiem Kelemen jeszcze nie był w pełni gotowy do gry, a więc po raz kolejny Gikiewicz stanął pomiędzy słupkami bramki lidera T-Mobile Ekstraklasy. Śląsk ograł lubinian aż 5:1, a honorowe trafienie dla "miedziowych" zaliczył Krzysztof Wołczek - niestety samobójcze, nie można więc w jakikolwiek sposób obarczać za stratę gola Rafała.
Teraz "Giki" ku zaskoczeniu wszystkich kibiców z Wrocławia bronił po raz kolejny, podczas kiedy Marian Kelemen od ponad tygodnia był gotowy gry. Trzy godziny przed pierwszym gwizdkiem w Białymstoku Kelemen na swoim profilu facebookowym zamieścił wymowny wpis o treści: "Sklad ten sam co na Zaglebiu....", co trzeba rozumieć jako "Znów Gikiewicz, a ja zdrowy". W komentarzach, pomimo, że były bramkarz "Jagi" spisuje się bardzo dobrze, praktycznie wszyscy wyrażali zdziwienie i tak samo okazywali dezaprobatę dla decyzji najstarszego szkoleniowca w lidze. 24-letni golkiper trzeci raz z rzędu zachował czyste konto (nie licząc samobója Wołczka). I teraz sprawa lekko się komplikuje...
Wszyscy spodziewali się, że gdy tylko Marian wróci do zdrowia od razu zacznie bronić. Tak bezsprzecznie było przed spotkaniem z "Jagą", a Orest Lenczyk zaskoczył wszystkich i nie posadził na ławce polskiego bramkarza. Gikiewicz wielokrotnie powtarzał, że rozumie wielką klasę Kelemena, ale w jego wieku musi regularnie grać. Szansą dla niego okazała się kontuzja słowackiego bramkarza, a tę Gikiewicz wykorzystał znakomicie, bo przez 270 minut nie puścił żadnej bramki, a warto dodać do tego cały mecz w Pucharze Polski z Podbeskidziem, kiedy to wrocławianie zwyciężyli 1:0.
32-letni bramkarz w poprzednim sezonie był najczęściej postacią numer jeden i w lidze i w pucharach europejskich. Wielokrotnie sam wygrywał mecze, ratował przed porażka - krótko mówiąc zbierał punkty, i w dużej mierze dzięki niemu Śląsk zdobył wicemistrzostwo kraju. W przerwie letniej dużo mówiło się o jego odejściu do zagranicznych klubów, które proponowały spore sumki. Słowakiem zainteresowała była również warszawska Legia, która proponowała najlepszemu bramkarzowi ligi zarobki 20 tysięcy euro miesięcznie. Z transferu nic nie wyszło, gdyż Śląsk był bardzo zdeterminowany by zatrzymać świetnego zawodnika, i działacze z Wrocławia zaproponowali Kelemenowi podobne warunki, tym samym przytrzymali go w stolicy Śląska.
Teraz "SuperKelemen" stracił miejsce w pierwszej jedenastce, co kiedyś wydawało się wręcz nieprawdopodobne. Za tydzień czeka nas bezapelacyjny hit, bo Śląsk przy pełnych 44-tysięcznych trybunach podejmie Wisłę Kraków. Starcie obecnego lidera z mistrzem Polski zapowiada się emocjonująco, pytanie tylko na kogo w bramce postawi Orest Lenczyk. Bo jak usadzić na ławce Gikiewicza, który nie puszcza żadnych bramek? Bardzo fajnie, że "Giki" godnie zastępuje byłego bramkarza hiszpańskiej Numancii, ale z drugiej strony może nie warto nadwyrężać jego cierpliwości? Kelemen ma dar bronienia sytuacji z pozoru nie do uratowania. Potrafi w pojedynkę wygrywać mecze, no i po prostu jest klasą samą w sobie - co mówił nawet Lenczyk, gdy przedłużano kontakt z doświadczonym bramkarzem. Przed meczem z Jagą zamieścił jedynie wymowny wpis na Facebooku, ale co zrobi gdy Lenczyk nie pozwoli mu wrócić do bramki w szlagierze z Wisłą? Tego nie wie nikt, ale na pewno warto się nad tym zastanowić, bo ulubieniec wrocławskich kibiców długiego siedzenia na ławce może nie zdzierżyć. A zimowe okienko transferowe tuż, tuż...
Daniel Zgiep
Pozostałe w tej kategorii
Okiem kibica: "Starcie Gigantów"
27.02.2012, 15:34
Głos kibica: Inauguracja rundy wiosennej
19.02.2012, 13:09
Są równi i równiejsi, czyli Śląsk wraca na Oporowską?
29.01.2012, 22:36
Mila: Orzełek powinien pozostać
11.11.2011, 02:41
Tarasiewicz: Kibice Śląska przychodzą tylko na najciekawsze mecze
31.10.2011, 15:44
Przeprowadzka przypieczętowana sukcesem (okiem kibica)
29.10.2011, 13:35
Komentarze: 8
Możesz przytoczyć co napisał na Facebooku?
Napewno !?
A jesteś pewien że to on pisał, a nie jakiś pachoł podający się za niego ?
Marian ma na Facebooku 2 konta: jedno prywatne dla znajomych, i jeden fanpage, gdzie czasami rozmawia z fanami - wiadomo, że to jest on, nie ma o czym mówić.
Oj Marian cierpliwości trochę więcej
Nic tylko się cieszyć. Orest nie wystawił Mariana, więc nie ryzykował jego kontuzji przed meczem z Wisłą. Gikiewicz świetnie gra, pokazując swoją klasę. Rafał udowodnił, że może zastąpić Mariana, kiedy będzie tylko taka potrzeba - a to bardzo ważne. Ponadto myślę, że świadomość rywalizacji będzie pozytywnie wpływać na Mariana. Nie ma co szukać problemu w sytuacji, która jest dla nas bardzo korzystna.
Marian wróci pomiędzy słupki. Giki to dobry bramkarz, jednak trochę brakuje mu do Mariana, no i nie miał jeszcze okazji popisać się, tak jak to robił Czech w poprzednim sezonie.
do czech to ty masz za darmo chyba kolego.
Nie rób ze słowaka czecha! Marian zasługuje na gre Giki nie musiał zupełnie nic bronić, Maaaaaariaan!!!