Piłka kobiecym okiem: Spalony
Ewa Kawicka / 18.08.2010 21:50
Prawdą jest, że mężczyźni mają większe predyspozycje, by się tym zainteresować- chętnie uprawiają sport bo są silniejsi. Powiedzmy sobie szczerze, że kobiety są mocniejsze psychicznie. I dlatego często idą w innym kierunku, interesują się np. psychologią. A te dwie rzeczy: piłkę i psychologię można połączyć poprzez zawód: psycholog sportowy.
Moim celem nie jest rozwodzenie się dlaczego tak jest. Chcę, by mężczyźni zachęcali płeć piękną do przyjścia na stadion. Więcej kobiet to bezpieczeństwo na stadionie. To dobra zabawa. Ale tą promocją powinien zająć się również klub poprzez np. ulgi. Zostawmy jednak ten temat, na niego nie mam żadnego wpływu.
Chcę choć trochę Wam podpowiedzieć o psychice kobiecej, o obawach związanych z meczami.
Co to jest spalony?
Skupmy się jednak na opiniach męskich, związanych z kobietami oraz piłką nożną. Większość mężczyzn sądzi, że płeć piękna nie potrafi powiedzieć, kiedy jest spalony. Stało się to teraz tak potocznym pytaniem, że dziewczyny nie chcą się ośmieszać i same szukają informacji na ten temat. Kobieta nie nadają się, by zabrać ją na mecz. Ja tutaj się zatrzymam..
Płeć piękna stresuje się swoją niewiedzą. Boją się zapytać, co to znaczy "corner" i zazwyczaj przytakują, udając zainteresowanie i zrozumienie mówcy, by nie wyjść na nieobeznaną. Mężczyzna często myśli: " Nie będę jej tego tłumaczył.. Nie zrozumie". I tu błędne koło się zamyka. Nic dziwnego, że kobieta nie chce wybrać się na mecz, że przeszkadza jej, gdy grupa facetów pije piwo w jej domu i ogląda mecz kadry. Co ona ma ze sobą zrobić? Biedaczyna nudzi się. Dlaczego? Bo nie ma o tym pojęcia..
Przedstaw jej reguły gry!
Kobietę trzeba zainteresować piłką nożną. Dlaczego one znają się na kosmetykach? Bo codziennie ich używają, a więc one są częścią ich życia. Rolą mężczyzny jest zarażenie swojej kobiety piłką nożną. A przynajmniej chęć oraz próba. To chyba przyjemne, jeżeli kobieta jest w stanie pójść na mecz, śpiewać, by pomóc swojej drużynie. No, ale to nie bierze się z niczego..
Teraz pojawia się pytanie: od czego zacząć?
Nawet jeżeli kobieta deklaruje że wie, co to jest spalony, to trzeba jej to wytłumaczyć. Powoli, spokojnie, bez nerwów. Obserwować jej reakcje. Słuchać i odpowiadać na pytania. Oczywiście może się wstydzić je zadawać, a wtedy czytać jej w myślach lub po prostu zapewnić, że będziecie spokojni i chętnie rozwiejecie jej wątpliwości. Wiadomo, nie każda niewiasta to polubi. Ale żeby wiedzieć, czego się nie trawi, należy to poznać. Wtedy dokładnie można powiedzieć, co nie pasuje. A więc kolejny krok brzmi: zabierz ją na mecz!
ewa.kawicka@wks.pl
Pozostałe w tej kategorii
Okiem kibica: "Starcie Gigantów"
27.02.2012, 15:34
Głos kibica: Inauguracja rundy wiosennej
19.02.2012, 13:09
Są równi i równiejsi, czyli Śląsk wraca na Oporowską?
29.01.2012, 22:36
Cierpliwość Kelemena wystawiona na próbę
20.11.2011, 15:42
Mila: Orzełek powinien pozostać
11.11.2011, 02:41
Tarasiewicz: Kibice Śląska przychodzą tylko na najciekawsze mecze
31.10.2011, 15:44
Komentarze: 0