Chcą mieć Śląsk na wyłączność
Tomasz Kwaśniak / 07.04.2009 20:27

Nieświadome mówienie kłamstw na temat Śląska niestety weszło już Polakom w krew. Kłamią wszędzie. W telewizji, w prasie, w rozmowie z kolegą , w potocznych pogawędkach na ulicy. Co gorsza, w większości robią to nieświadomie. Na czym polega to kłamstwo?
Większość Polaków mówiąc Śląsk, ma na myśli obszar zbliżony do Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Czyniąc to wykazują się niesamowitym brakiem znajomości historii, a nawet geografii. Bowiem jak można ograniczać nazwę wielkiego regionu ciągnącego się w sercu Europy do obszaru kilku kopalnianych miast?
Takie praktyki są już głęboko zakorzenione w naszym społeczeństwie. Z resztą trudno się dziwić, gdyż wiele mediów propaguje takie niewłaściwe nazewnictwo. Nazewnictwo, które wpajać narodowi zaczęli jeszcze komuniści. To właśnie za czasów PRL-u zaczęto ograniczać wizerunek Śląska do kopalni, a Ślązaka do górnika.
I tu nasuwa się kolejny problem. Bo czy człowiek zamieszkujący rubieże Górnego Śląska może mówić o sobie, że jest Ślązakiem? Mógłby ewentualnie powiedzieć, że jest Górnoślązakiem. Choć i to na przełomie wieków zapewne bardziej kojarzyłoby się z kimś mieszkającym w okolicach Opola, wszak to właśnie to miasto jest historyczną stolicą Górnego Śląska.
Dlaczego więc w Polsce pojęcie Ślązaka ograniczane jest do mieszkańca wschodnich części Górnego Śląska? Według specjalistów od spraw tożsamości narodowej na całym świecie, aby móc mówić o przynależności do danego narodu bądź grupy etnicznej, w tym przypadku związanej z terytorium, muszą być spełnione dwa warunki. Taka osoba musi się urodzić na danym terytorium, podobnie jak jedno z jego rodziców.
Te kryteria spełnia wiele osób na całym Śląsku. Nie tylko w Chorzowie, Zabrzu czy Katowicach, ale także w Legnicy, Ostravie czy we Wrocławiu. Bo to właśnie Wrocław jest historyczną stolicą całego Śląska. To właśnie z Wrocławia, spod góry Ślęży wywodzi się nazwa Śląsk i Silesia, którą teraz próbują sobie zawłaszczyć mniejszości z rejonów GOP-u promując ów nazwą wyłącznie swój obszar Śląska i swoje produkty.
Świetny tego przykład możemy dostrzec na płaszczyźnie piłkarskiej. Od kilku lat mecze Górnika Zabrze i Ruchu Chorzów promowane są jako "Wielkie Derby Śląska". Pod jakim względem pojedynek dwóch małych miast ze wschodnich rubieży Śląska może uzyskiwać miano derbów całego regionu i to w dodatku "wielkich"? Mało tego, przedstawiciele ludności potocznie nazywanej przez Polaków "hanysami" posunęli się w swojej propagandzie dalej. Otóż mecz Polonii Bytom z Ruchem Chorzów był promowany jako "Najstarsze Derby Śląska". Jest to absolutną nieprawdą. Pierwsze derby Śląska (pomijając mecze, które rozgrywano pomiędzy klubami z tych samych miast) odbyły się pomiędzy zespołami SC Schlesien Breslau i SC Alemannii Cottbus w sezonie 1904/05 rozgrywek o Mistrzostwo Niemiec. Biorąc po uwagę administracyjne przyłączenie Łużyc do Śląska to właśnie ten mecz należy uznać za pierwsze derby regionu, choć Łużyce przynależą do Śląska tylko umownie.
Ciekawostką również jest fakt, że w tych derbach udział wziął zespół SC Schlesien Breslau, co po polsku znaczy... Śląsk Wrocław. Odzwierciedla to ówczesną sytuację, bowiem to właśnie w stolicy całego regionu, czyli we Wrocławiu, utworzono klub, który miał promować Śląsk i tak też został nazwany. Po wojnie również jedyny znaczący klub, który nazywał się tak jak region, został utworzony nigdzie indziej jak we Wrocławiu. Bo to właśnie to miasto od zawsze było kolebką śląskości.
Teraz tę śląskość chcą sobie przywłaszczyć ci, którzy nie mają żadnego prawa mieć jej na wyłączność. Czy zatem nie warto byłoby zacząć uświadamiać społeczność jak naprawdę mają się sprawy ze Śląskiem? Czy nie warto byłoby zrobić coś, by zaprzestano kłamliwego używania nazwy "Wielkich Derbów Śląska" do meczu, który naprawdę nie jest nimi w żaden sposób. Czy nie warto byłoby powiedzieć szerszemu gronu prawdę o "Najstarszych Derbach Śląska", które w dodatku telewizja Orange Sport retransmitowała "gwarą Śląską". Czy w ogóle można tak nazywać gwarę, którą posługuje się mały procent ludzi mieszkających na Śląsku? Przecież większość mieszkańców regionu nie mówi ów gwarą i dialektem. Wydaje się, że powinniśmy się nad tym zastanowić, zanim będzie za późno.
Już w najbliższy czwartek Śląsk Wrocław zmierzy się z Górnikiem Zabrze. Niewątpliwie mecz ten będzie derbami Śląska, gdyż zmierzą się w nim dwa zespoły z regionu. Jednak używanie nazwy "derby" w określeniu do tego spotkania nadal budzi wiele kontrowersji wśród kibiców, którzy nieświadomi historii twierdzą, że nie jest to pojedynek derbowy. Nic bardziej mylnego. Mecze piłkarskie drużyn z Zabrza i Wrocławia od zawsze były uznawane za pojedynek derbowy. Do pierwszej ważniejszej konfrontacji doszło w 1928 roku kiedy to zespół Preussen z Zabrza zdobył mistrzostwo Górnego Śląska i w rozgrywkach o tytuł mistrza całego regionu mierzył się między innymi z wrocławskimi klubami: Breslauer SC '08 oraz Sportfreunde Breslau. Zespoły z obu miast spotykały się później ze sobą wielokrotnie, ale dopiero za rządów komunistów przestano nazywać je derbami i tak niestety zostało do dziś.
Tomasz Kwaśniak
Pozostałe w tej kategorii
Kaźmierczak: Pozycja wyjściowa jest dobra
05.02.2012, 15:16
24.01.2012, 14:58
Piłkarz namaszczony przez Janusza Sybisa podbija serca kibiców
19.12.2011, 21:28
Od zera do reprezentanta Polski!
09.12.2011, 19:21
Łukasiewicz: Ze Śląskiem z ogromnym respektem
08.12.2011, 00:13
Po 16. kolejce: Wisła wstaje z kolan
05.12.2011, 21:14
Komentarze: 5
jestem za - dobry artykul
popieram ten bardzo mądry Artykuł ,, brawo panowie
śląsk na wyłączność
Popieram niech w końcu prawda wyjdzie na jaw a nie komentatorzy sportowi w ogóle nie mówią nic na ten temat .
Dla uzytkowników facebooka
Użytkowników fb zapraszam na funpage który ma za zadanie uświadamiać tym wszystkim nieświadomym ich błąd:
http://www.facebook.com/pages/Ka...0?v=wall&ref=ts
Tak serio to kogoś spoza Śląska (Górnego czy Dolnego) to nie obchodzi :)